Dwaj mężczyźni, którzy usłyszeli zarzuty w sprawie niedzielnego karambolu w Łomiankach na Mazowszu, zostali tymczasowo aresztowani. W wypadku zginęły dwie osoby, a stan trzeciej jest bardzo ciężki. W rozmowie z RMF FM nadinspektor Roman Kuster, zastępca Komendanta Głównego Policji zaapelował, by skończyć z "fałszywą solidarnością", w efekcie której pijani kierowcy wyjeżdżają na polskie drogi.

REKLAMA

Kierowca próbował zrzucić winę na pasażera

Informację o tymczasowym aresztowaniu dwóch mężczyzn w związku z wypadkiem w Łomiankach przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie - Piotr Antoni Skiba.

44-letni Patryk R., który siedział za kierownicą Audi, usłyszał trzy zarzuty. Odpowie za spowodowanie wypadku śmiertelnego pod wpływem alkoholu, ucieczkę z miejsca zdarzenia i nieudzielenie pomocy pokrzywdzonym, a także naruszenie zakazu prowadzenia pojazdów i posiadanie narkotyków. Z kolei 33-letni Piotr B., pasażer Audi, usłyszał zarzuty nieudzielenia pomocy osobom pokrzywdzonym.

Obaj przyznali się do zarzucanych im czynów. Kierowca umniejszał swoją odpowiedzialność, próbując zrzucić na pasażera winę, gdyż zdawał sobie sprawę, że ma dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów - relacjonował prokurator Skiba.

"Zrób jeden krok". Wiceszef policji apeluje

Policja cały czas apeluje do świadków niedzielnego wypadku o zgłaszanie się. Szczególnie cenne są materiały w samochodowych wideorejestratorów. Można się kontaktować z komendą w Starych Babicach pod numerem telefonu 47 72 43 900, osobiście bądź mailowo - dyzurny.zachod@ksp.policja.gov.pl.

Jeśli wiem, że ktoś wsiada za kierownicę, powinien interweniować, np. zabrać kluczyki, zadzwonić na 112 - mówił w rozmowie z reporterem RMF FM nadinspektor Roman Kuster, zastępca Komendanta Głównego Policji. Wśród młodych ludzi i znajomych jest taka fałszywa solidarność. Ukróćmy tę fałszywą solidarność - apelował.

Jeśli wiesz, że ktoś prowadzi po alkoholu - interweniuj, zrób jeden krok. Może uratujesz czyjeś życie - radził wiceszef policji.

Audi jechało slalomem i z dużą prędkością

Karambol miał miejsce w niedzielne popołudnie na DK 7 na wiadukcie nad ulicą Brukową w Łomiankach. Audi z dużą prędkością jechało w stronę Warszawy, wymijając slalomem samochody. Zahaczyło o Toyotę, która przeleciała przez barierki na pasy w przeciwną stronę i wielokrotnie dachowała, zderzając się z czterema samochodami.

44-letni Patryk R. i 33-letni Piotr B. uciekli z miejsca zdarzenia. Zostali zatrzymani przez policję po dziewięciu godzinach. Mieli 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Cztery godziny przed wypadkiem mężczyźni pili alkohol.

Ofiary wypadku to 19-latka i 15-latek. 20-letni kierowca Toyoty w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala.

Kierowca Audi ma dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów - za jazdę po alkoholu i niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Ten drugi nałożono na niego dwa miesiące przed wypadkiem.