W przeciwatomowym bunkrze na Łużowej Górze, ukrytym wśród lasów Kampinoskiego Parku Narodowego, 139 nietoperzy siedmiu gatunków przesypia tegoroczną zimę. To już dziewiąty sezon, kiedy ten niezwykły obiekt, niegdyś tajny wojskowy schron, stał się domem dla latających ssaków. Tegoroczne liczenie ujawniło jednak, że liczba nietoperzy spadła.
- Bunkier z lat 60. w Kampinoskim Parku Narodowym, pierwotnie planowany jako punkt dowodzenia na wypadek wojny atomowej, dziś jest ważnym zimowiskiem nietoperzy.
- Po przejęciu przez park w 2004 roku, część bunkra została rozebrana, a magazyn przystosowano na schronienie dla nietoperzy.
- Aktualne liczenie wykazało obecność 139 nietoperzy siedmiu gatunków, z dominacją mopka, gacka brunatnego i nocka Natterera.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Bunkier, który miał być zapasowym punktem dowodzenia na wypadek wojny atomowej, stał się jednym z najważniejszych zimowisk nietoperzy w centralnej Polsce. Zbudowany w latach 60. XX wieku, tuż po utworzeniu Kampinoskiego Parku Narodowego, obiekt przez dekady skrywał swoje tajemnice pod trzema poziomami ziemi.
Park powstał w 1959, a już w roku 1962 zaczęto budowę tego obiektu. Posiadał trzy piętra w głąb ziemi: poziomy minus jeden, minus dwa i minus trzy, a na powierzchni budynek łudząco podobny do popularnych szkół podstawowych, tzw. tysiąclatek - opowiada dr Adam Olszewski, pracownik KPN i specjalista od nietoperzy.
W czasach zimnej wojny bunkier miał chronić dowództwo przed skutkami ataku atomowego. Poziom minus jeden stanowił śluzę, w której oczyszczali się wracający ze skażonego terenu, a także adaptowali ci, którzy wychodzili na zewnątrz. Minus dwa mieścił centrum dowodzenia, a najniżej znajdowały się potężne silniki diesla i zapasy wody.
Obiekt, który został przystosowany dla nietoperzy, był wcześniej magazynem, do którego mogły z transportem wjeżdżać ciężarówki. Usytuowanie było genialne, dlatego że znajdujemy się w jednym z najwyżej położonych punktów nad poziomem morza w Kampinoskim Parku Narodowym. Obiekt wojskowy został wkomponowany w Łużową Górę, czyli wydmę, która tutaj powstała po zlodowaceniu - powiedział badacz.
Zespół obiektów wtopiony w wydmę i otoczony gęstym lasem tworzył zasłonę, przez co nie widziały go samoloty zwiadowcze. Z kolei ludność miejscowa myślała, że ma to być miejsce do obserwacji meteorologicznych.
W 2004 roku wojsko przekazało obiekty Kampinoskiemu Parkowi Narodowemu. Niszczały i stwarzały zagrożenie, zostały więc rozebrane, trzy poziomy pod ziemią zasypane, a w magazynie zamieszkały nietoperze.
Tegoroczne liczenie nietoperzy, przeprowadzone przez zespół pod kierunkiem dr. Olszewskiego, przyniosło konkretne dane - zimę w bunkrze przesypia 139 nietoperzy siedmiu gatunków. Dominują mopek, gacek brunatny i nocek Natterera, ale pojawiają się także rzadziej spotykane nocek duży, nocek rudy, mroczek późny i gacek szary. Sporadycznie obserwuje się też nocek Brandta i nocek łydkowłosy.
Z tych dziewięciu gatunków trzy są bardzo ważne dla Unii Europejskiej, ponieważ dla nich tworzy się obszary Natura 2000. To nocek duży, mopek i nocek łydkowłosy - podkreśla dr Olszewski.
Najliczniejszy w tym sezonie okazał się mopek - aż 67 osobników. Na drugim miejscu uplasował się gacek brunatny (44 nietoperze), a na trzecim nocek Natterera (10 osobników). Jednak to właśnie liczebność tego ostatniego gatunku szczególnie zaniepokoiła naukowców.
Niesamowity spadek, to jest trzy razy mniej niż w latach wcześniejszych - alarmuje dr Olszewski.
Dlaczego liczba nietoperzy spada? Naukowcy wskazują na kilka czynników. Kluczowe są warunki panujące w bunkrze - wilgotność i temperatura. Nietoperze potrzebują wilgotności powyżej 80 proc., tymczasem w bunkrze wartości te spadają nawet poniżej 60 proc.
Aby poprawić warunki, naukowcy nie boją się eksperymentować. Dwa lata temu do bunkra zaproszono strażaków, którzy podczas ćwiczeń podnieśli wilgotność, choć efekt był krótkotrwały. Teraz planowane jest ustawienie specjalnych wanien z wodą.
Temperatura to kolejny kluczowy parametr. Optymalna dla większości krajowych nietoperzy powinna oscylować w granicach od 0 do 8 stopni Celsjusza. W takich warunkach zwierzęta mogą bezpiecznie przespać kilka miesięcy bez jedzenia i picia.
Wtedy temperatura ciała nietoperzy obniża się i akcja serca spowalnia na tyle, że są w stanie w ciągu tych paru miesięcy przehibernować bez poboru pokarmu i picia - tłumaczy ekspert. Ważne przy tym, by zimowisko nie było przewiewne. Jeśli spełnione są te parametry, a wilgotność jest niska, to nietoperze w czasie snu z pragnienia wysychają - podkreśla.
Aby ułatwić nietoperzom zimowanie, pracownicy parku przygotowali dla nich specjalne udogodnienia: ściany z cegły dziurawki, pod sufitem pustaki szczelinowe, a na betonowych ścianach płachty z worków polipropylenowych. Zwierzęta mogą też korzystać z naturalnych szczelin bunkra.
Kiedy przyjeżdżałem tu liczyć nietoperze zimą 2015 i 2016 roku, miałem maksymalnie pięć osobników - wspomina dr Olszewski. Obiekt był wtedy bardzo przewiewny, a nietoperze nie lubią. Bunkier uszczelniono i to spodobało się nowym mieszkańcom - dodaje.