Policjanci z grupy "Kobra", CBŚP oraz funkcjonariusze straży granicznej przeprowadzili skuteczną akcję w powiecie wołomińskim, likwidując kolejną dziuplę samochodową. Zatrzymano dwóch mężczyzn, zabezpieczono częściowo zdekompletowaną Toyotę Corollę skradzioną w Berlinie oraz liczne elementy pochodzące z innych skradzionych pojazdów. Podejrzani usłyszeli łącznie 40 zarzutów.

REKLAMA

  • Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

Działania funkcjonariuszy były możliwe dzięki informacjom operacyjnym pozyskanym przez policjantów z grupy "Kobra".

W akcji wzięli udział także policjanci z Wydziału do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Kryminalnej CBŚP oraz funkcjonariusze straży granicznej z Terespola, specjalizujący się w badaniach identyfikacyjnych pojazdów.

Na wytypowanej posesji w powiecie wołomińskim funkcjonariusze odnaleźli częściowo zdekompletowaną Toyotę Corollę, która - jak się okazało - została skradziona sprzed polskiej ambasady w Berlinie.

Samochód widniał w systemie jako poszukiwany przez policję niemiecką.

Auta, tablice i narkotyki

Podczas przeszukania policjanci znaleźli kilkanaście wyciętych pól numerowych VIN, dokumenty samochodów, niemieckie tablice rejestracyjne, prawdopodobnie podrobione polskie tablice, zdekompletowane radio, pieniądze oraz narkotyki.

Zatrzymano dwóch mężczyzn.

Dodatkowo okazało się, że 32-latek miał przy sobie MDMA i marihuanę, a 54-latek - mefedron. Obaj usłyszeli po 20 zarzutów paserstwa umyślnego pojazdów oraz posiadania środków odurzających.

Sąd nie przychylił się do wniosku o tymczasowy areszt podejrzanych.

Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Wołominie.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video