W Halinowie na Mazowszu doszło do pożaru marketu spożywczego. Pracownicy ewakuowali klientów z budynku. Przed godziną 19:00 pożar został opanowany.

REKLAMA

  • Chcesz być na bieżąco? Po jeszcze więcej informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

Dym w sklepie zauważyli klienci. Ok. 15:15 jeden z nich zadzwonił na straż pożarną. W tym czasie pracownicy sklepu zaczęli ewakuować wszystkich, którzy znajdowali się w markecie.

Gdy na miejsce dotarli pierwsi strażacy, w środku nie było już nikogo, a ogień objął cały dach budynku. Jak powiedzieli dziennikarzowi RMF FM Michałowi Radkowskiemu biorący udział w akcji gaśniczej, dach sklepu częściowo się zapadł.

Ze względu na to, że większość dachu złożyła się do budynku, to trwają prace mające na celu przelanie ewentualnych zarzewi ognia, pozostałości, które się dopalają. Musimy zostawić obiekt bezpieczny pożarowo, żeby nic tam więcej się nie rozpaliło - mówił RMF FM brygadier Michał Kądziołka ze straży pożarnej w Mińsku Mazowieckim.

Przed godziną 17:00 z pożarem walczyło ok. 80 strażaków. Do gaszenia zaangażowali się także strażacy ochotnicy z całej okolicy. Sytuację udało się opanować przed godziną 19:00.

Przykro, jest mi po prostu przykro. Jestem na urlopie po zwolnieniu, ale muszę wrócić na ładnych parę miesięcy, a tu się okazuje, że nie ma gdzie - powiedziała w rozmowie z reporterem RMF FM jedna z pracowniczek marketu.

Nie ma zagrożenia dla okolicznych budynków

Ogień wciąż może się rozprzestrzeniać, ale strażacy uspokajają, że mieszkańcy okolicznych domów mogą czuć się bezpieczni. Na razie nie ma informacji o poszkodowanych.