Warszawscy policjanci zatrzymali 16-latka, który wielokrotnie groził swoim rówieśnikom śmiercią. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że chłopak nie tylko kierował groźby wobec uczniów jednej z warszawskich szkół, ale także publicznie pochwalał tzw. "aktywnych strzelców" i zapowiadał zabójstwo byłej dziewczyny.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
O niepokojącym zachowaniu nastolatka policję poinformowała jedna z warszawskich szkół, do której uczęszczał chłopak. W przeszłości sprawiał on problemy wychowawcze, dlatego jego rodzina została objęta nadzorem kuratora.
Po analizie zgłoszenia funkcjonariusze uznali, że zagrożenie może być realne i wymaga natychmiastowej reakcji.
Policjanci z zespołu do spraw nieletnich i patologii śródmiejskiej komendy natychmiast przystąpili do działania. Zebrali materiał dowodowy, zatrzymali 16-latka i umieścili go w policyjnej izbie dziecka do dyspozycji sądu - informuje mł. asp. Jakub Pacyniak. W toku przeszukania domu nieletniego funkcjonariusze zabezpieczyli jego telefon komórkowy i laptop. Ich zawartość zostanie dokładnie sprawdzona.
Z ustaleń policjantów wynika, że nastolatek wielokrotnie groził swoim rówieśnikom śmiercią. Według relacji znajomych jego zachowanie podczas spotkań towarzyskich było podejrzane - był skryty, wyrażał uznanie i zrozumienie dla "aktywnych strzelców", czyli osób, które dopuściły się zamachów na życie innych ludzi. Zapowiadał również zamordowanie byłej dziewczyny i rówieśników z jednej z warszawskich szkół.
Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Legionowie, który zdecydował o tymczasowym umieszczeniu 16-latka w młodzieżowym ośrodku wychowawczym.
Postępowanie jest w toku. Policjanci apelują do rodziców i opiekunów o uważne obserwowanie zachowań swoich dzieci - szczególnie w przestrzeni internetowej. Szybka reakcja na niepokojące sygnały może zapobiec tragedii.