Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie śmierci mężczyzny, który we wrześniu zeszłego roku wyskoczył z pokładu promu Stena Spirit. Potwierdziła też nasze nieoficjalne informacje sprzed wielu miesięcy, dotyczące okoliczności wypadku: mężczyzna skoczył z własnej woli, nie chciał odebrać sobie życia, zamierzał wrócić na brzeg.

REKLAMA

Zażalenie na decyzję prokuratury złożyła rodzina nieżyjącego mężczyzny.

Śledztwo w tej sprawie miało dwa wątki. Jeden dotyczył nieumyślnego spowodowania śmierci mężczyzny, drugi doprowadzenia go do targnięcia się na własne życie. W obu przypadkach nie stwierdzono, by do śmierci 45-latka ktoś się przyczynił.

W oparciu o dokonane ustalenia nie stwierdzono, aby do zdarzenia przyczyniły się inne osoby. Nie stwierdzono również, aby mężczyzna wszedł na pokład z zamiarem odebrania sobie życia. Jak ustalono, wszedł w celach towarzyskich. Decyzja o wyskoczeniu z pokładu promu była jego indywidualną decyzją, podjętą w sposób nagły, nie zasygnalizowaną innym osobom czy członkom załogi, w momencie, gdy mężczyzna nie mógł już zejść na ląd. Prawdopodobnie sądził, że dopłynie do brzegu - przekazała RMF FM Grażyna Wawryniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Mężczyzna pracował na innym ze statków tego samego przewoźnika jako pomocnik kucharza. Na Stena Spirit odwiedzał kolegów z pracy. Miał przegapić moment odbijania statku od nabrzeża. Gdy prom znajdował się już poza główkami portu, około 350 metrów od nich, mężczyzna wyskoczył z pokładu.

Decyzja o umorzeniu śledztwa jest nieprawomocna, a najbliżsi nieżyjącego mężczyzny złożyli zażalenie w tej sprawie. Teraz sąd będzie musiał ocenić: czy prokuratorzy podjęli słuszną decyzję, czy śledztwo należy wznowić.

Z tego postępowania nie wyłączono żadnych innych wątków, aby wyjaśnić je w osobnym śledztwie. Tuż po wypadku pojawiały się w mediach doniesienia o: błędach ze strony załogi, nieuprawnionym wejściu mężczyzny na pokład czy niezgłoszeniu Straży Granicznej, że na pokładzie jest osoba, której tam nie powinno być. Śledczy nie dopatrzyli się podstaw do badania takich okoliczności.

Do wypadku doszło 19 września 2022 roku. Ciało mężczyzny wyłowiono z Bałtyku w październiku, a jego tożsamość udało się potwierdzić dzięki badaniom DNA.