W nocy z 2 na 3 lutego, na jednej ze stacji paliw w gminie Pszczółki (Pomorskie) policjanci pomogli 57-letniemu kierowcy ciężarówki, który był mocno wyziębiony. Okazało się, że mężczyzna od trzech dni przebywał w nieogrzewanym pojeździe na parkingu, a jego ciężarówka była niesprawna.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Funkcjonariusze, którzy otrzymali zgłoszenie od pracowników stacji, zastali mężczyznę leżącego pod kocem w kabinie ciężarówki.
W środku panował mróz, a na elementach wnętrza widoczny był lód i szron. 57-latek był wyraźnie wyziębiony, drżał i mówił niewyraźnie. Jak wyjaśnił, jego auto uległo awarii, przez co nie działało ogrzewanie.
Policjanci natychmiast wezwali karetkę pogotowia i pomogli mężczyźnie przenieść się do ciepłego sklepu na stacji.
"Z dużą pewnością można stwierdzić, że zdecydowana i skuteczna pomoc policjantów uratowała życie 57-latka" – podkreślają służby.
Mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie otrzymał dalszą pomoc.
Policjanci apelują o empatię i reagowanie w sytuacjach zagrożenia życia.
"Jeśli zauważymy człowieka, który może potrzebować pomocy – reagujmy!" – przypominają funkcjonariusze.