Ponad 2,2 mln zł wyniesie kwota kolejnego wezwania do zapłaty, które miasto Gdańsk przygotowuje wobec rosyjskiej ambasady - poinformował rzecznik prezydenta miasta Daniel Stenzel. Chodzi o bezumowne korzystanie z nieruchomości, w której mieścił się konsulat Rosji. Placówka decyzją szefa MSZ Radosława Sikorskiego z listopada utraciła zgodę na funkcjonowanie. Było to podyktowane rosyjskimi aktami dywersji na polskiej kolei.

REKLAMA

  • Dlaczego miasto Gdańsk wystosuje wezwanie do zapłaty wobec rosyjskiej Ambasady?
  • Jak postąpiła Rosja ws. zamknięcia konsulatu w Gdańsku?
  • Ile wynoszą zaległości za użytkowanie nieruchomości, gdzie znajdował się konsulat?
  • Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.

Zamknięcie rosyjskiego konsulatu

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski 19 listopada ubiegłego roku poinformował, że cofnął zgodę na funkcjonowanie rosyjskiego konsulatu w Gdańsku przy ul. Batorego 13 i 15. Była to odpowiedź na rosyjskie akty dywersji wymierzone w linie kolejowe w Polsce, do których doszło w dn. 15-16 listopada ubiegłego roku. Zgodnie z informacjami MSZ do północy 23 grudnia 2025 r. konsulat miał zostać zamknięty, a jego pracownicy powinni opuścić Polskę.

Tak się jednak nie stało. Kilka dni później wiceprezydent Gdańska Emilia Lodzińska przekazała, że rosyjska ambasada przesłała pismo do gdańskiego magistratu, w którym poinformowała, że w nieruchomościach, gdzie mieścił się dotychczasowy konsulat, "będzie przebywał pracownik administracyjno-techniczny ambasady".

W związku z tym - jak dodała - urząd miasta nie będzie mógł fizycznie przejąć tych nieruchomości. Po otrzymaniu pisma pracownicy urzędu podjęli próby odebrania budynku, jednak nikt nie otworzył drzwi.

Rosja nadal zajmuje budynek

Dwa miesiące po tym zdarzeniu rzecznik prezydenta Gdańska Daniel Stenzel poinformował, że nieruchomości nadal są zajmowane przez Federację Rosyjską i miasto nie ma dostępu do budynków.

Jako miasto realizujemy w tym przypadku czynności starosty wykonującego zadania administracji rządowej. Oznacza to, że działania te są ściśle konsultowane i prowadzone w porozumieniu z Ministerstwem Spraw Zagranicznych - zapewnił w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Podkreślił, że zgodnie z zapowiedziami kontynuowane są czynności windykacyjne. Został skierowany wniosek do komornika sądowego o wszczęcie egzekucji zasądzonych należności Skarbu Państwa wyrokiem Sądu Okręgowego w Gdańsku z 4 marca 2025 r. Zasądzono wówczas do zapłaty ponad 358 tys. zł.

Kolejne wezwanie będzie na kwotę ponad 2,2 mln zł

Jednak obecnie - w uzgodnieniu z MSZ - przygotowywane jest kolejne wezwanie do zapłaty do Ambasady Federacji Rosyjskiej w Warszawie - dodał rzecznik prezydenta Gdańska. Tym razem w grę wchodzi kwota ponad 2,2 mln zł za bezumowne korzystanie z nieruchomości przy ul. Batorego 13 i 15 do końca 2025 r.

Przygotowane wezwanie do zapłaty zostanie przez MSZ przekazane ambasadorowi Federacji Rosyjskiej w formie przewidzianej prawem międzynarodowym - zaznaczył Stenzel.

Dodał, że do czasu formalnego przejęcia nieruchomości pozostają one w posiadaniu Federacji Rosyjskiej i żadne czynności nie mogą być tam prowadzone przez przedstawicieli Skarbu Państwa.

Co dalej z budynkami przy ul. Batorego?

Przejęcie nieruchomości, przy założeniu, że strona rosyjska dobrowolnie ich nie wyda, będzie mogło nastąpić na podstawie prawomocnego wyroku sądowego nakazującego ich wydanie Skarbowi Państwa oraz po przeprowadzeniu egzekucji komorniczej - wyjaśnił Stenzel.

Z informacji, jakie posiada rzecznik prezydenta Gdańska, wynika, że w styczniu br. resort spraw zagranicznych wystąpił do Prokuratorii Generalnej z wnioskiem o wszczęcie przed sądem postępowania o wydanie tych nieruchomości.

Jak ocenił Stenzel, jest jeszcze za wcześnie na podejmowanie decyzji ws. przyszłego przeznaczenia nieruchomości zajmowanych obecnie przez Federację Rosyjską. Nastąpi to po przejęciu budynków przez Skarb Państwa.

Zagospodarowanie będzie wymagało uzgodnienia i zgody wojewody pomorskiego - powiedział Stenzel i dodał, że prezydentka miasta będzie wykonywała w tym zakresie uzgodnione czynności w imieniu Skarbu Państwa.

Zawrotna kwota zaległości

Rosyjscy dyplomaci zajmują konsulat od czasów powojennych. W 1951 r. Polska Ludowa i Związek Radziecki podpisały umowę o nieodpłatnym korzystaniu z budynku. Po upadku ZSRR nieruchomość przeszła na własność Skarbu Państwa.

Przez dekady strona rosyjska traktowała willę przy ul. Batorego jak swoją własność. Nie płaciła za użytkowanie budynku, mimo że od 2013 r. miasto zaczęło naliczać opłaty zgodnie z wytycznymi MSZ. Konsulat nie regulował należności i nie odpowiadał na wezwania.

Gdańsk oszacował zaległości z lat 2013-2023 na ok. 5,5 mln zł, a odsetki od tej kwoty na kolejne 3 mln zł.