Pracownicy Huty Łabędy w Gliwicach, wspierani przez przedstawicieli innych zakładów przemysłowych, protestowali przed bramą swojego zakładu, domagając się inwestycji, nowych możliwości produkcyjnych oraz sprawiedliwej transformacji przemysłu. Związkowcy apelują o przebranżowienie i modernizację, zamiast zamykania zakładów, podkreślając, że bez wsparcia i rozwoju huta może nie przetrwać nadchodzących lat.

REKLAMA

  • Związkowcy z Huty Łabędy protestowali, domagając się inwestycji i transformacji zakładu.
  • Apelują o rozwój nowych możliwości produkcyjnych i przebranżowienie, a nie zamykanie zakładów.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W piątkowe popołudnie przed bramą Huty Łabędy w Gliwicach zgromadzili się związkowcy oraz przedstawiciele pokrewnych zakładów przemysłowych. Głównym postulatem protestujących była konieczność inwestycji w rozwój zakładu oraz przekształcenie jego profilu produkcyjnego. Przewodniczący Solidarności w Hucie Łabędy, Czesław Ryś, podkreślał, że załoga nie oczekuje wsparcia finansowego, lecz szansy na rozwój i wykorzystanie potencjału zakładu.

Chcemy inwestycji, nowej przyszłości! Chcielibyśmy skorzystać z tego tortu zbrojeniowego. Nie wyciągamy rąk po pieniądze. Dajcie nam zielone światło, żebyśmy mogli rozwijać tą hutę i pomnażać aktywa państwowe - apelował Ryś.

Uzależnienie od górnictwa i widmo upadku

Huta Łabędy od lat specjalizuje się w produkcji wyrobów hutniczych dla sektora górniczego, takich jak kształtowniki czy akcesoria do obudów. Jednak spadek kondycji polskiego górnictwa stawia przyszłość zakładu pod znakiem zapytania. Jeżeli nie będzie się rozwijała, a górnictwo na tej pochylni będzie się zsuwało, to za niedługi czas Huty Łabędy nie będzie - ostrzegał przewodniczący związkowców.

Podczas protestu głos zabrała również wiceszefowa OPZZ, Barbara Popielarz, która zwróciła uwagę na szeroki problem upadku zakładów przemysłowych w całym kraju. Jej zdaniem, brakuje strategicznego podejścia do transformacji sektora przemysłowego, a dotychczasowe ustalenia nie są respektowane. Nie ma sprawiedliwej transformacji, jeśli nie powstają nowe miejsca pracy, jeśli nie ma inwestycji. Najpierw muszą być nowe miejsca pracy, najpierw muszą być inwestycje, dopiero później zamykanie naszych zakładów - podkreślała Popielarz.

Modernizacja kluczem do przetrwania

Związkowcy z Huty Łabędy wskazują na pilną potrzebę modernizacji walcowni średniej, co pozwoliłoby na dywersyfikację produkcji i uniezależnienie się od malejącego rynku górniczego. Obecnie zakład zatrudnia około 560 osób i może pochwalić się ponad 175-letnią tradycją. Huta dostarcza ceowniki, dwuceowniki oraz rury stalowe do zastosowań przemysłowych, jednak bez inwestycji i rozwoju jej przyszłość stoi pod znakiem zapytania.

Węglokoks, właściciel Huty Łabędy oraz innych zakładów hutniczych, takich jak Walcownia Blach Grubych Batory w Chorzowie czy Huta Pokój Profile i Huta Pokój Konstrukcje, prowadzi działania restrukturyzacyjne. Pod koniec 2024 roku zarządy spółek przyznały, że sytuacja finansowa jest bardzo trudna, ale zapowiedziały kontynuację planów naprawczych i inwestycyjnych. Wiosną 2025 roku podpisano umowę restrukturyzacyjną, która ma zapewnić rozwój poprzez inwestycje w różnych obszarach działalności.