75-letni mieszkaniec gminy Mstów w powiecie częstochowskim usłyszał zarzuty znęcania się nad zwierzętami i rażącego zaniedbania. W jego gospodarstwie policja odkryła osiemnaście zaniedbanych krów oraz martwe cielęta. Mężczyzna przyznał się do winy.

REKLAMA

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.


Kilka dni temu do komisariatu policji w Kłomnicach (pow. częstowchowski, woj. śląskie) wpłynęła informacja, że w jednym z gospodarstw w gminie Mstów może dochodzić do znęcania się nad krowami. Niestety okazało się, że to prawda.

Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek, 75-letni Władysław K. został oskarżony o znęcanie się nad krowami ze szczególnym okrucieństwem.

Według ustaleń śledczych, mężczyzna wielokrotnie bił ciężarną krowę metalowym prętem. Weterynarz, który został wezwany na miejsce, zdecydował o uśmierceniu zwierzęcia ze względu na jego stan zdrowia.

Martwe cielęta i zaniedbane zwierzęta

W trakcie interwencji policjanci odkryli w oborze osiemnaście zaniedbanych krów. Za pomieszczeniami gospodarczymi znaleziono także truchła trzech cieląt.

Władysław K. przyznał się do zarzucanych mu czynów. Prokuratura wnioskowała o tymczasowe aresztowanie podejrzanego, jednak sąd nie uwzględnił tego wniosku.

Prokurator złożył zażalenie na tę decyzję. Za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad zwierzętami grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.