To kolejny dzień w oparach smogu w Śląskiem. Mróz nie odpuszcza, w nocy znowu w regionie ma być miejscami kilkanaście stopni poniżej zera. Piece pracują pełną więc parą. Skutki od razu widać i czuć w powietrzu.

REKLAMA

Jak informuje reporter RMF FM w tej chwili największe przekroczenia pyłów w powietrzu są w Rydułtowach, okolicach Tychów oraz w rejonie Bielska-Białej.

Przy takim zanieczyszczeniu do naszego organizmu dostaje się mnóstwo szkodliwych substancji.

Podczas przebywania na zewnątrz wskazane jest założenie maski ze specjalnym filtrem. Zawieszony pył może uszkodzić płuca, podnosić ciśnienie krwi, zwiększyć ryzyko zawału czy udaru. Jest również dwutlenek siarki, który zwęża drogi oddechowe, tlenek węgla może powodować niedotlenienie, ozon to z kolei możliwość uszkodzenia płuc, kaszel i bóle w klatce piersiowej.

Jest również ołów uszkadzający mózg kości czy nerki.

Kiedy jakość powietrza jest zła, zalecane jest pozostanie w domu. Dotyczy to szczególnie seniorów, kobiet w ciąży, dzieci, osób z chorobami serca oraz dróg oddechowych czy astmatyków. Oni mogą najbardziej odczuwać skutki zanieczyszczenia powietrza. Tym którzy muszą wyjść z domu zaleca się, by poruszali się komunikacją miejską i zrezygnowali z jazdy samochodem.


Lepiej zrezygnować też z aktywności fizycznej na zewnątrz. Przejażdżka rowerowa czy spacer nie są dobrym pomysłem.