Sporo nerwów najedli się w niedzielę mieszkańcy jednej z posesji przy ul. Świerkowej w Będzinie (woj. śląskie). Na jej terenie nagle zapadła się ziemia. Powstała ogromna wyrwa, która pochłonęła fragment ogrodu, drogi oraz murowany płot z furtką. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Sprawę opisał m.in. portal dziennikzachodni.pl.
Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 17:30 w dzielnicy Łagisza. Na miejsce natychmiast skierowano policję, straż miejską i przedstawicieli urzędu miasta. Teren został zabezpieczony, a w niedzielę od rana pracowały tam służby oraz eksperci zarządzania kryzysowego.
Uszkodzona droga została zamknięta dla ruchu, a mieszkańcy mogą poruszać się jedynie wąskim przejściem.
Jak przekazał RMF24.pl w poniedziałek rano Łukasz Dytko z będzińskiego magistratu, nie ma jeszcze wyników ekspertyzy wyjaśniającej, co było przyczyną powstania zapadliska.
Do czasu zakończenia prac mieszkańcy muszą zachować ostrożność i stosować się do poleceń służb. Mimo dramatycznego wyglądu zdarzenia nikomu nic się nie stało.