Tablicę pamiątkową poświęconą Wiktorii i Mateuszowi Stawarskim, którzy podczas II wojny światowej zostali zamordowani przez Niemców za ukrywanie żydowskiej rodziny Singerów, odsłonięto we wtorek w Sieniawie na Podkarpaciu. Uroczystość odbyła się w ramach programu Instytutu Pileckiego "Zawołani po imieniu" i była już 40. takim upamiętnieniem w Polsce.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Obchody rozpoczęła msza święta w kościele Wniebowzięcia NMP, a głównym punktem było odsłonięcie tablicy przed miejscową szkołą podstawową. W wydarzeniu uczestniczyła m.in. córka zamordowanych, Krystyna Wanda Grzęda, która podkreśliła, że upamiętnienie to jest dla niej nieoczekiwanym darem losu i przypomnieniem o dramacie zarówno jej rodziny, jak i całej społeczności żydowskiej i polskiej pod okupacją niemiecką.
Dyrektor Instytutu Pileckiego Karol Madaj zaznaczył, że heroizm Stawarskich wymagał ogromnego poświęcenia - ofiary z własnego życia. Przypomniał, że podobnych przypadków w Polsce mogło być około tysiąca, a osób pomagających Żydom - znacznie więcej. Madaj podkreślił, że program "Zawołani po imieniu" ma na celu przywracanie pamięci o takich bohaterach.
Listy do uczestników skierowali marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz minister edukacji Barbara Nowacka. Oboje podkreślali odwagę i moralny wymiar czynu Stawarskich, którzy z narażeniem życia ratowali innych.
Historia rodziny Stawarskich to przykład heroizmu w czasach niemieckiego terroru. W 1942 roku przyjęli pod swój dach pięcioosobową rodzinę Singerów, dla których przygotowali specjalną kryjówkę. Pomimo ostrożności, obie rodziny zostały zamordowane - Singerowie po opuszczeniu kryjówki, a Stawarscy po aresztowaniu przez niemiecką żandarmerię. Mateusz został rozstrzelany w grudniu 1942 roku, a Wiktoria po półrocznym śledztwie w lipcu 1943 roku.
Opowieść o Stawarskich została zrekonstruowana na podstawie relacji świadków i korespondencji więziennej. W testamencie Wiktoria prosiła synów o opiekę nad najmłodszą siostrą i zachowanie pamięci o rodzicach. "Mówcie jej dużo o mamusi i o tatusiu, bo ona nigdy nie będzie miała wyobrażenia, jakie to jest uczucie mieć mamusię i tatusia, kochajcie tę swoją maleńką siostrzyczkę obydwaj mocno i zawsze, kochajcie ją najmocniej i za mamusię, i za tatusia" - pisała.
Program "Zawołani po imieniu" działa od 2019 roku i upamiętnia Polaków zamordowanych za pomoc Żydom, łącząc badania naukowe z edukacją społeczną.