Ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR Paweł Szopa poinformował, że trasy górskie w Bieszczadach i w Beskidzie Niskim są błotniste i śliskie po ostatnich opadach deszczu. W lasach rozpoczęło się ponadto rykowisko jeleni karpackich.

REKLAMA

Jak zaznaczył ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR Paweł Szopa, "w sobotę rano m.in. w Cisnej i w Ustrzykach Górnych termometry pokazywały 10-11 stopni Celsjusza".

Jest pochmurnie i bezwietrznie. Powyżej górnej granicy lasu mgła ogranicza widoczność do 50 metrów, a temperatura powietrza wynosi 5 stopni C. Możliwe są opady deszczu - zauważył ratownik.

Natomiast trwające w ostatnich dniach opady deszczu spowodowały, że trasy górskie są błotniste i śliskie - mówił Szopa.

Zaapelował do pojawiających się coraz częściej grzybiarzach o zabieranie ze sobą naładowanego telefonu komórkowego, w którym powinna być zainstalowana aplikacja "Ratunek". Pomagaliśmy już zbierającym grzyby osobom, które zabłądziły w lesie - wyjaśnił ratownik dyżurny.

Rykowisko jeleni karpackich

W lasach południowo-wschodniej Polski rozpoczyna się także rykowisko, czyli okres godowy jeleni karpackich.

Przed zmrokiem i o świcie można usłyszeć pierwsze porykiwanie samców oraz ich uderzenia wieńcami o drzewa. Godowy ryk jelenia często mylony jest z rykiem niedźwiedzia.

W konsekwencji nasi ratownicy odbierają telefony zaniepokojonych tym faktem turystów - przypomniał ratownik dyżurny.