Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie usunęło dzisiaj część prac z wystawy poświęconej średniowieczu. Wcześniej kuria wyraziła "głębokie zaniepokojenie" sposobem wykorzystania wizerunków chrześcijańskich na tej ekspozycji. Zobaczyć tam można było grafiki z nawiązującymi do internetowych memów podpisami. Na przykład obraz przedstawiający zakrwawionego Chrystusa w koronie cierniowej podpisany został: "Kiedy próbujesz wykąpać kota".
- Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie zorganizowało wystawę poświęconą średniowieczu.
- Jedna z części wzbudziła kontrowersje - prezentowano tam humorystyczne grafiki nawiązujące do scen biblijnych.
- Kuria gnieźnieńska wyraziła głębokie zaniepokojenie takim wykorzystaniem obrazów.
- Więcej informacji z całej Polskie znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl
Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie (Wielkopolskie) informuje, że czasowa wystawa "Re: średniowiecze. 1000 lat, 1000 wersji" miała w zamyśle ukazywać różnorodność średniowiecza.
"To epoka dynamiczna, ciągle na nowo interpretowana w historiografii, obecna w kulturze materialnej, literaturze i sztuce, a także przetwarzana we współczesnej kulturze popularnej" - wskazano w opisie.
Jedna z części ekspozycji wzbudziła jednak kontrowersje.
Szerzej napisał o tym m.in. lokalny portal tvgniezno.pl. W materiale opublikowanym w poniedziałek wieczorem czytamy, że w jednej z części wystawy "zaprezentowano grafiki stylizowane na przedstawienia Męki i Zmartwychwstania Chrystusa, opatrzone humorystycznymi podpisami w konwencji znanej z mediów społecznościowych". Relacjonujący sprawę wystawy portal opublikował m.in. obraz przedstawiający zakrwawionego Chrystusa w koronie cierniowej podpisany: "Kiedy próbujesz wykąpać kota".
Wojciech Szymczak, reporter TV Republika, pokazał na platformie X kolejne przykłady, pisząc o "skandalu w Gnieźnie".
SKANDAL W GNIENIE W Muzeum Pocztkw Pastwa Polskiego obrzydliwa wystawa ze wietokradczymi memami obraajca uczucia katolikw i wiar. Autork jest Zofia Zaska. pic.twitter.com/3OekIS9w8D
szymczak_wFebruary 23, 2026
We wtorek zareagowała kuria. Rzecznik archidiecezji gnieźnieńskiej ks. Remigiusz Malewicz wydał oświadczenie, w którym kuria wyraża "głębokie zaniepokojenie sposobem wykorzystania wizerunków oraz obrazów chrześcijańskich" prezentowanych na ekspozycji w muzeum.
"Dla osób wierzących przedstawione obrazy nie są jedynie elementem kulturowego przekazu, lecz stanowią wyraz najgłębszych prawd wiary oraz przestrzeń przeżycia duchowego. Wykorzystywanie ich w kontekście humorystycznym, opatrzonym komentarzami prezentowanymi na wystawie, budzi ból oraz poczucie braku należnego szacunku wśród wiernych" - zaznaczono w oświadczeniu.
Kuria zaznaczyła, że duchowni szanują wolność twórczości artystycznej oraz autonomię instytucji kultury. "Jednocześnie przypominamy, że wolność wyrazu wiąże się z odpowiedzialnością za słowo i obraz, a także z wrażliwością na to, co dla innych stanowi rzeczywistość świętą i szczególnie doniosłą" - podkreślono.
We wtorek po południu na oświadczenie kurii odpowiedziało Muzeum Początków Państwa Polskiego. Władze placówki podkreśliły, że prace, o których mowa, są autorską wypowiedzią artystyczną znawczyni średniowiecznej ikonografii. W oświadczeniu zaznaczono, że autorka i pozostali twórcy wystawy nie zamierzali nikogo obrażać czy ośmieszać. Wskazano, że instalacja "dotyka zagadnienia, jak współczesny język komunikacji - memy - rezonuje z estetyką epoki".
"Rozumiemy, że taka prezentacja może budzić skrajne emocje. Naszą intencją nie było obrażanie kogokolwiek, jednak wsłuchując się w głos naszych odbiorców, uszanowaliśmy ich zdanie i memy wzbudzające najwięcej kontrowersji usunęliśmy z wystawy w porozumieniu z twórczynią" - zaznaczono.
W oświadczeniu muzeum wskazano także, iż obecnie średniowieczna ikonografia jest często traktowana w kulturze masowej jako memy, co ma ilustrować część wystawy. Zaznaczono także, że "specyficzny sposób przedstawiania postaci, odbierany dziś wręcz jako karykaturalny, współgra z humorem internetowym". Przypomniano przy tym, że średniowieczni skrybowie i iluminatorzy umieszczali na marginesach ksiąg religijnych sceny komiczne, groteskowe, czy wręcz rubaszne. "Dokładnie odwrotnie, jak w memach groteskowe teksty towarzyszą oryginalnym miniaturom" - zaznaczono.