Ponad 2 miliony złotych – tyle, według śledczych, miały wyłudzić trzy kobiety, fałszując dane o liczbie uczniów w niepublicznych placówkach oświatowych w Olsztynie. Sprawa wyszła na jaw po żmudnym śledztwie, w którym przesłuchano niemal 700 osób. Zatrzymane usłyszały ponad 200 zarzutów.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Śledztwo prowadzone przez policjantów z Olsztyna oraz Prokuraturę Okręgową w Olsztynie dotyczyło podejrzenia wyłudzenia co najmniej 2 milionów złotych dotacji oświatowej w latach 2019-2021.
Jak ustalili śledczy, niepubliczne placówki oświatowe w Olsztynie miały przedstawiać fałszywe dane o liczbie słuchaczy, aby uzyskać większe środki finansowe z Urzędu Miasta.
W dokumentacji szkół pojawiały się osoby, które faktycznie nie uczęszczały na zajęcia – w tym osoby przebywające za granicą, te które już zakończyły naukę, a nawet osoby zmarłe.
"Warunkiem przyznania dotacji było wskazanie, że słuchacze uczestniczyli w co najmniej połowie zajęć" – podkreślają śledczy.
W toku postępowania przesłuchano prawie 700 osób, z których większość nie potwierdziła udziału w zajęciach.
Trzy kobiety – 27-latka i 42-latka z województwa mazowieckiego oraz 30-latka z województwa warmińsko-mazurskiego – usłyszały ponad 200 zarzutów. Jedna z nich była dyrektorką, pozostałe właścicielkami placówek.
Kobietom grozi do 8 lat więzienia
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video