Mężczyzna podejrzany o napad na bank w Andrychowie (Małopolskie) spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie. Po zatrzymaniu 48-latka okazało się, że jest on odpowiedzialny także za inny napad w tym regionie. Jesienią wtargnął do sklepu z siekierą, skradł ekspedientce pieniądze i uciekł na rowerze.

REKLAMA

  • W Andrychowie doszło do napadu na bank. Zamaskowany mężczyzna żądał pieniędzy, ale ostatecznie uciekł bez łupu.
  • Następnego dnia zatrzymano 48-latka podejrzanego o napad.
  • Jak się okazuje, ma on także związek z rozbojem w sklepie, do którego doszło jesienią.
  • Po więcej aktualnych informacji z regionów zapraszamy na RMF24.pl.

Obława w Andrychowie

Policja podniosła alarm w powiecie wadowickim w ostatni poniedziałek. Późnym popołudniem do jednej z placówek bankowych w Andrychowie wtargnął zamaskowany mężczyzna. W ręku trzymał przedmiot przypominający broń. Od dwóch, przebywających wówczas w banku pracownic, zażądał wydania pieniędzy. Jedna z nich, pod pretekstem przyniesienia pieniędzy z zaplecza, zamknęła się w pomieszczeniu. Stamtąd zaalarmowała policję.

W tym czasie mężczyzna - bez łupu - opuścił budynek.

Rozpoczęła się obława, w której brali udział policjanci z Andrychowa, Wadowic i Krakowa. W akcji uczestniczył także przewodnik z psem tropiącym, do działań wykorzystano policyjnego drona.

Sprawca został wytypowany, a następnie 20 stycznia zatrzymany na terenie Andrychowa. Podczas przeszukania jego mieszkania, funkcjonariusze znaleźli atrapę broni, kominiarkę, odzież, którą mężczyzna miał na sobie w chwili dokonania usiłowania rozboju oraz rower i siekierę.

Ucieczka na rowerze

Te dwa ostatnie przedmioty są istotne ze względu na inną sprawę z przeszłości. Okazało się bowiem, że to 48-latek stoi najprawdopodobniej za rozbojem, do którego doszło 27 października 2025 r. na terenie gminy Andrychów. Mężczyzna wtargnął wówczas do sklepu, zagroził pracownicy siekierą, po czym ukradł ok. 5 tys. złotych. Z miejsca przestępstwa odjechał rowerem.

Dzisiaj w Prokuraturze Rejonowej w Wadowicach przedstawiono mu dwa zarzuty: rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia oraz usiłowania rozboju. Sąd Rejonowy w Wadowicach zastosował wobec 48-latka tymczasowy trzymiesięczny areszt.

Za popełnione przestępstwa 48-latkowi grozi od 3 do nawet 20 lat więzienia.