Donald Trump w wywiadzie dla telewizji Fox Business w Davos powiedział, że "negocjowane porozumienie da Stanom Zjednoczonym całkowity dostęp do Grenlandii, bez limitu czasowego". Prezydent USA zapewnił też, że nie będzie musiał za nic płacić.

REKLAMA

  • Donald Trump zapowiedział, że negocjowane porozumienie zapewni USA całkowity i bezterminowy dostęp do Grenlandii, bez ograniczeń czasowych.
  • Prezydent USA stwierdził, że Stany Zjednoczone nie będą musiały nic płacić za ten dostęp, ponieważ chodzi o bezpieczeństwo narodowe i międzynarodowe.
  • Jakie słowa i deklaracje padły jeszcze w Davos - tego dowiesz się z poniższego tekstu.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Prezydent Donald Trump w wywiadzie dla telewizji Fox Business w Davos powiedział:

Mówimy o tym, co jest teraz naprawdę negocjowane - szczegóły - ale zasadniczo chodzi o całkowity dostęp. Bez końca. Nie ma limitu czasowego. Nie robimy 99-letnich czy 10-letnich umów ani niczego innego - powiedział Trump, pytany o ogłoszone ramy porozumienia w sprawie Grenlandii.

Pytany, "ile jest w stanie zapłacić za Grenlandię", odparł, że nie będzie musiał nic płacić.

Będziemy mieli całkowity dostęp do Grenlandii. Będziemy mieli cały dostęp wojskowy, jakiego chcemy. Będziemy mogli przeznaczyć na Grenlandię to, czego potrzebujemy, bo tego chcemy. Mówimy o bezpieczeństwie narodowym i międzynarodowym, więc nie będziemy musieli płacić nic - poza tym, że budujemy Złotą Kopułę - dodał, odnosząc się do planowanej tarczy antyrakietowej.

Donald Trump zadeklarował w środę podczas wystąpienia w czasie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, że nie ma zamiaru używać siły w związku z planami pozyskania Grenlandii.

Później, w godzinach wieczornych, wycofał swoją wcześniejszą groźbę nałożenia 10-procentowych ceł na towary z ośmiu państw europejskich, które zdecydowały się oddelegować przedstawicieli sił zbrojnych na Grenlandię.

Według zapowiedzi Trumpa z 17 stycznia taryfy te miałyby wejść w życie 1 lutego.

Rada Pokoju w Davos. Trump podpisał dokument założycielski

Donald Trump i przedstawiciele 19 innych państw podpisali w czwartek w Davos dokument założycielski Rady Pokoju. Wśród członków-założycieli nie ma Rosji ani większości państw europejskich.

Oprócz Trumpa dokument podpisali m.in.: premier Węgier Viktor Orban i prezydent Argentyny Javier Milei, a także przedstawiciele Bahrajnu, Maroka, Armenii, Azerbejdżanu, Bułgarii, Indonezji, Jordanii, Kazachstanu, Kosowa, Pakistanu, Paragwaju, Kataru, Arabii Saudyjskiej, Turcji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Uzbekistanu i Mongolii.

To bardzo ekscytujący dzień - powiedział Trump. Oświadczył, że "każdy chce być częścią" Rady Pokoju i zapewnił, że będzie ona współpracowała z ONZ.

Mamy pokój na Bliskim Wschodzie. Nikt nie myślał, że to będzie możliwe - mówił Trump podczas wystąpienia w Davos. Zaznaczał, że w pierwszym roku swojego urzędowania zakończył wiele wojen na świecie i kolejne porozumienie "nadejdzie wkrótce".

Mówiąc o wojnie w Ukrainie, stwierdził, że "wojna, którą uważał za łatwą, okazała się prawdopodobnie najtrudniejsza". Jednocześnie ocenił, że zagrożenia dla Europy, Ameryki i Bliskiego Wschodu "naprawdę się uspokajają".