Mróz im niestraszny. W Krakowie w sobotę odbył się podwójny protest przeciwko wprowadzonej od 1 stycznia Strefie Czystego Transportu. Setki osób zgromadziły się w dwóch miejscach miasta.

REKLAMA

  • W Krakowie protesty przeciwko Strefie Czystego Transportu (SCT), wprowadzonej od 1 stycznia.
  • Kilkaset osób zebrało się przed Zarządem Dróg Miasta Krakowa przy ul. Centralnej a następnie przed Muzeum Narodowym.
  • Wśród protestujących byli mieszkańcy okolicznych miejscowości i krakowianie, którym odmówiono wjazdu do centrum starymi samochodami.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Przed Zarządem Dróg Miasta Krakowa przy ulicy Centralnej zebrało się rano kilkaset osób, które mimo mrozu postanowiły pokazać swój sprzeciw dotyczący SCT - informował reporter RMF FM Paweł Konieczny.

To mieszkańcy okolicznych miejscowości, ale także osoby na stałe zameldowane w Krakowie, którym odmówiono możliwości wjazdu do centrum miasta starymi samochodami.

Manifestujący mieli biało-czerwone flagi oraz transparenty i jak zapewniali, chcą pokojowo pokazać absurdy przepisów uchwalonych w stolicy Małopolski.

"To skok na kasę ludzi dojeżdżających spoza Krakowa" - usłyszał od protestujących nasz dziennikarz. Zgromadzeni mówili też o poczuciu krzywdy i różnicowaniu ludzi.

To jeden z dwóch protestów zapowiedzianych na dziś. Kolejny rozpoczął się w samo południe przy Muzeum Narodowym, gdzie także zgromadziło się kilkaset osób.

Urzędnicy podsumowali pierwsze dni SCT

Podczas piątkowej konferencji prasowej urzędnicy podsumowali pierwsze dni funkcjonowania SCT w Krakowie.

Poinformowano, że od 1 do 8 stycznia patrole straży miejskiej zatrzymały ponad 800 samochodów, odnotowały 116 wykroczeń, 113 pouczeń, nałożyły trzy mandaty.

Nie dotyczyło to funkcjonowania SCT, a zachowania kierowców - podkreśliła dyrektor Departamentu Komunalnego Urzędu Miasta Maria Wojtacha.

Łukasz Sęk zaznaczył, że SCT nie blokuje dojazdów do placówek medycznych. Zaprzeczył opiniom, że dochody za wjazd do SCT trafią na łatanie dziury budżetowej miasta i przypomniał deklaracje władz miasta, że ekwiwalent finansowy z opłat za wjazd do SCT trafi do gmin ościennych na działania proekologiczne.

O wjeździe do SCT informuje ok. 180 znaków drogowych, przy czym ok. 40 z nich zostało zdewastowanych lub zniszczonych.

Na piątkowej konferencji prasowej urzędnicy przypominali też, dlaczego SCT została wprowadzona i zwracali uwagę na korzyści dla zdrowia i środowiska.

Strefa Czystego Transportu w Krakowie

Radni Krakowa przyjęli uchwałę o SCT w czerwcu ubiegłego roku. Strefa zaczęła obowiązywać 1 stycznia na większości terytorium miasta - w przybliżeniu wewnątrz IV obwodnicy. Do strefy bezpłatnie mogą wjechać samochody spełniające normy emisji spalin określone w uchwale. W przypadku aut benzynowych i LPG jest to co najmniej Euro 4 lub produkcja w co najmniej 2005 r., a w przypadku diesli co najmniej Euro 6 (auta osobowe i ciężarowe) lub produkcja nie wcześniej niż w 2014 r. (osobowe) lub 2012 r. (ciężarowe).

Jeżeli pojazd nie spełnia tych wymagań, to kierowca musi opłacić wjazd do SCT. Może zapłacić za godzinę (2,5 zł), dzień (5 zł) lub miesiąc (100 zł) przebywania na terenie strefy. Opłaty będą rosły w kolejnych latach, a w 2029 r. zostaną zniesione i będzie obowiązywał całkowity zakaz wjazdu starym samochodem do SCT.

Z opłat zwolnieni są mieszkańcy Krakowa, zameldowani w nim i płacący podatki, jeżeli posiadali samochód przed 26 czerwca 2025 r. Muszą jednak zarejestrować swój pojazd w specjalnym systemie informatycznym SCT.

SCT przewiduje wyjątki. Oprócz pacjentów placówek medycznych mających kontrakt z NFZ są to m.in.: osoby z niepełnosprawnościami (jeżeli posiadają kartę parkingową UE dla osoby z niepełnosprawnościami); właściciele pojazdów zabytkowych (wpisanych na listę zabytków) oraz pojazdów specjalnych - np. kamperów, food trucków. Wszystkie te grupy muszą uprzednio dokonać zgłoszenia w systemie SCT.