Do wykolejenia części składu pociągu Polregio doszło w wtorek po godz. 21:00 na trasie Miechów - Słomniki - poinformował we wtorek minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Pociągiem podróżowało około 20 osób, nikomu nic się nie stało. Jak powiedział RMF FM rzecznik prasowy małopolskiej Państwowej Straży Pożarnej Hubert Ciepły "pociąg spadł z szyn i przechylił się".

REKLAMA

  • Aktualne informacje z całego świata i Polski znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl

"Według informacji przekazanych przez PKP Polskie Linie Kolejowe po godz. 21:00 na szlaku Miechów - Słomniki (linia kolejowa Warszawa - Kraków) doszło do wykolejenia części składu pociągu Polregio" - napisał na platformie X minister Dariusz Klimczak.

Podkreślił, że pociągiem podróżowało około 20 osób oraz że nikomu nic się nie stało.

"Wprowadzone zostały zmiany w komunikacji, pociągi dalekobieżne kierowane są zmienionymi trasami. PR wprowadzają zastępczą komunikację autobusową. Powiadomione zostały odpowiednie służby w celu wyjaśnienia przyczyn zdarzenia" - dodał minister.

Wedug informacji przekazanych przez @PKP_PLK_SA po godz. 21:00 na szlaku Miechw - Somniki (linia kolejowa Warszawa - Krakw) doszo do wykolejenia czci skadu pocigu Polregio. Na skadzie pocigu byo okoo 20 osb, nikomu nic si nie stao. Wprowadzone zostay zmiany w... pic.twitter.com/aWarcKlEQx

DariuszKlimczakJanuary 20, 2026

Jak powiedział RMF FM rzecznik prasowy małopolskiej Państwowej Straży Pożarnej Hubert Ciepły "pociąg spadł z szyn i przechylił się".

Na szczęście nie mamy osób rannych i poszkodowanych. Ze względu na niską temperaturę pasażerowie pozostają wewnątrz pociągu. Na miejscu działa osiem pojazdów straży pożarnej, ponad trzydziestu strażaków i wszystkie służby współdziałające - mówił we wtorek po godz. 22 Hubert Ciepły.

Żaden z podróżnych ani pracowników obsługi nie odniósł obrażeń. Ruch pociągów na odcinku Miechów - Słomniki jest obecnie wstrzymany. Pasażerom zapewnimy możliwość kontynuowania podróży zastępczą komunikacją autobusową - przekazał przed godz. 23 rzecznik Polregio Jakub Leduchowski.

Na miejscu pracuje komisja, która ma wyjaśnić okoliczności zdarzenia. Pracują policjanci, Straż Ochrony Kolei i straż pożarna. O zdarzeniu powiadomiona została Prokuratura Rejonowa w Miechowie.

Karol Jakubowski z biura prasowego PKP PLK powiedział, że "na chwilę obecną za wcześnie jest, aby mówić o okolicznościach".