Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w Oświęcimiu, gdzie dwóch 15-latków skakało po lodzie na zamarzniętej rzece Sole. Dzięki szybkiej reakcji przechodnia i sprawnej interwencji policji, nie doszło do tragedii.

REKLAMA

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl.

W poniedziałek tuż przed godziną 15:00, operator numeru alarmowego 112 otrzymał zgłoszenie od mieszkańca Oświęcimia (Małopolskie).

Przechodzień zauważył dwóch nastolatków, którzy pod mostem Piastowskim skakali po zamarzniętej rzece Sole. Sytuacja wyglądała na bardzo niebezpieczną, dlatego mężczyzna natychmiast powiadomił odpowiednie służby.


Szybka interwencja policji

Na miejsce zdarzenia błyskawicznie przybyli dzielnicowi z oświęcimskiej komendy. Funkcjonariusze nakazali młodym chłopakom, żeby natychmiast wyszli na brzeg. Okazało się, że są to dwaj 15-letni mieszkańcy Oświęcimia.

Policjanci przeprowadzili z nimi rozmowę na temat zagrożenia dla życia, jakie stworzyli, skacząc po lodzie na zamarzniętej rzece. Po interwencji funkcjonariusze przekazali nastolatków pod opiekę rodziców.

Policja podkreśla, że na szczególne podziękowania zasługuje przechodzień, który nie pozostał obojętny i natychmiast zareagował, widząc młodych ludzi w niebezpiecznej sytuacji.

Lód na rzece to śmiertelne zagrożenie

Policja apeluje o rozwagę i przypomina, że wchodzenie na zamarzniętą rzekę czy staw jest skrajnie niebezpieczne i może mieć dramatyczne konsekwencje.

Lód ulega ciągłym zmianom i nigdy nie ma tej samej grubości na całym zbiorniku czy rzece. Wystarczy chwila nieuwagi, by doszło do tragedii.