Krakowski sąd orzekł kary więzienia dla liderów zorganizowanej grupy przestępczej Wisła Sharks. Paweł M., znany jako "Misiek", usłyszał wyrok sześciu i pół roku więzienia, a jego prawa ręka, Grzegorz Z., dziewięciu lat. Wyroki są nieprawomocne.

REKLAMA

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Oprócz wyroku więzienia, Sąd Okręgowy w Krakowie nałożył na oskarżonych również grzywny oraz zobowiązał ich do wpłaty określonych kwot na rzecz Monaru w Krakowie.

Dodatkowo, obaj muszą zwrócić Skarbowi Państwa po 10 milionów złotych z tytułu popełnionych przestępstw.

Zarzuty dotyczyły przede wszystkim kierowania grupą przestępczą, ale także wprowadzenia do obrotu niedozwolonych substancji o wartości co najmniej 53 milionów złotych. Jak podkreślił rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Krakowie, sędzia Maciej Czajka, skala przestępstw narkotykowych była ogromna, obejmując ponad dwie tony marihuany i amfetaminy. Działalność grupy nie ograniczała się do Polski, obejmując również Holandię i Czechy.

Były to ilości robiące wrażenie, bo chodziło o ponad dwie tony marihuany, ponad dwie tony amfetaminy oraz inne środki odurzające - wyliczał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Krakowie Maciej Czajka.

Najważniejszy proces

Proces, który zakończył się w poniedziałek, był najważniejszym w sprawie grupy Sharks, podsumowującym całą ich działalność. Paweł M. miał status małego świadka koronnego, co pozwoliło mu na łagodniejszy wyrok. Grzegorz Z. nie miał takiego statusu.

Na ogłoszenie poniedziałkowego wyroku stawił się w sądzie Grzegorz Z. Paweł M. był nieobecny.

Sprawa ma bardzo duże znaczenie, dlatego że ona w zasadzie obejmuje wszystko to, o czym media pisały przez wiele lat, a dotyczy działań pseudokibiców w Krakowie, w szczególności pseudokibiców działających w ramach grupy Sharks - powiedział po wyroku Maciej Czajka.

Obecnie w Sądzie Okręgowym w Krakowie nie toczą się już postępowania przeciwko Pawłowi M. ani Grzegorzowi Z. Jeśli wyroki z poniedziałku i z lipca 2025 roku się uprawomocnią, sąd wyda wyrok łączący te kary, pomniejszając je o okres spędzony w areszcie tymczasowym.

Niesławna grupa pseudokibiców z "papieżem" na czele

Grupa Wisła Sharks działała w latach 2006-2018, a jej początki sięgają końca lat 90., kiedy to w Krakowie zaczęły tworzyć się grupy kibiców. Paweł M., po wyjściu z zakładu karnego w 2006 roku (za rzucenie nożem w Dino Baggio podczas meczu Wisły z Parmą w 1998 roku), szybko zyskał szacunek w środowisku pseudokibiców. Zaczął gromadzić wokół siebie osoby, które szybko stworzyły regularną grupę przestępczą.

"Był alfą i omegą wszystkiego", "Był naszym papieżem", "Wszyscy go kochaliśmy" - relacjonowali świadkowie podczas przesłuchań. Prawą ręką "Miśka" stał się dwudziestokilkuletni Grzegorz Z., który zyskał zaufanie bossa po tym, jak w 2007 r. podczas zatrzymania przez policję samochodu przewożącego narkotyki całą winę wziął na siebie i tylko on został tymczasowo aresztowany.

W kolejnych latach Paweł M. i Grzegorz Z. finansowali proceder narkotykowy obejmujący nie tylko transakcje, ale też produkcję nielegalnych środków. Grupa była hermetyczna i - jak relacjonowała sędzia - "działała jak dobrze funkcjonująca firma", w której każda osoba znała swoje zadania.