Miecz hetmana Piotra Konaszewicza-Sahajdacznego - jednego z najwybitniejszych wodzów kozackich można oglądać w Zamku Królewskim na Wawelu.

REKLAMA

Miecz miał być w sierpniu pokazywany na wystawie w Kijowie przygotowywanej w związku z obchodami 31. rocznicy niepodległości Ukrainy oraz dla upamiętnienia 400-lecia śmierci hetmana.

O wypożyczenie miecza zwróciło się do nas muzeum "Sofia Kijowska", ale z powodu konfliktu zbrojnego obiekt ten nie może być eksponowany na Ukrainie. Postanowiliśmy zaprezentować go na Wawelu - mówi dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu Andrzej Betlej.

Miecz hetmana Konaszewicza-Sahajdacznego jest uważany za dar od królewicza Władysława Zygmunta Wazy, późniejszego króla Władysława IV. Związek miecza z bitwą chocimską potwierdza napis na awersie głowni: "VLADISLAVS + Konasevicio Koszovio ad Chocimum Contra Osmanum", co można przetłumaczyć: "Władysław - Koszowemu Konaszewiczowi pod Chocimiem przeciw Osmanom".

Kozacki przywódca wraz ze swoimi oddziałami wsparł Polaków w obronie twierdzy w Chocimiu w 1621 roku. W bitwie tej został ciężko ranny. Królewicz Władysław Zygmunt Waza żegnał się z hetmanem wyjeżdżającym do Kijowa, obdarowując go parą koni, własną lektyką i szczerozłotym naszyjnikiem, który osobiście włożył na szyję Sahajdacznemu. W wyniku odniesionych ran hetman zmarł 20 marca 1622 roku.

W 2020 roku został uznany za świętego przez Synod Prawosławnego Kościoła Ukrainy. Jego imię nosiła fregata "Hetman Sahajdaczny", będąca okrętem flagowym sił morskich Ukrainy, zatopiona 3 marca 2022 podczas agresji Federacji Rosyjskiej wobec Ukrainy. Zatopili ją sami Ukraińcy, aby nie wpadła w ręce wroga.

Broń jest pokazywana na II piętrze Zamku Królewskiego na Wawelu w sali "Pod Orłem" obok portretu konnego Władysława Zygmunta Wazy.

Jako artystyczny komentarz do pokazu miecza oraz konfliktu zbrojnego trwającego na Ukrainie Artur Wabik i Marcin Nowakowski narysowali planszę komiksowa "Miecz Sprawiedliwości", która została zamieszczona w mediach społecznościowych oraz na stronie internetowej Zamku Królewskiego na Wawelu.