Metro w Krakowie coraz bliżej. W czwartek w Sejmie padły pierwsze deklaracje – rząd zapowiada wsparcie finansowe, a miliardy euro z Unii Europejskiej i funduszy krajowych mają popłynąć na budowę podziemnej kolejki. "Musimy, i za zrozumienie na poziomie rządowym dziękuję, potraktować to jako projekt rozwojowy nie tylko Krakowa i Małopolski, ale po prostu skok cywilizacyjny w Polsce" – podkreśla prezydent miasta Aleksander Miszalski.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W Sejmie odbyło się pierwsze posiedzenie parlamentarnego zespołu ds. budowy metra w Krakowie. W spotkaniu uczestniczyli nie tylko małopolscy posłowie koalicji rządzącej, ale także przedstawiciele kluczowych resortów: infrastruktury, spraw wewnętrznych i administracji, obrony narodowej, finansów oraz funduszy i polityki regionalnej.
Prezydent miasta, Aleksander Miszalski, podczas briefingu po posiedzeniu podkreślił, że samorząd jest doskonale przygotowany do realizacji tej inwestycji. Mamy po półrocznych analizach wytyczone pierwsze linie metra, natomiast to czego nam potrzeba, żeby ten projekt zrealizować, to jest niewątpliwie wsparcie budowy metra na poziomie centralnym, wsparcie zarówno, jeśli chodzi o know-how, legislacje oraz, co najważniejsze, finanse - mówił Miszalski.
Kraków jest obecnie największym miastem w Europie, które nie posiada takiego systemu transportowego. Musimy, i za zrozumienie na poziomie rządowym dziękuję, potraktować to jako projekt rozwojowy nie tylko Krakowa i Małopolski, ale po prostu skok cywilizacyjny w Polsce, bo zakładam, że po Krakowie będą kolejne miasta - mówił Miszalski.
Wiceminister infrastruktury, Stanisław Bukowiec, podczas spotkania zadeklarował, że budowa metra w Krakowie będzie realnie wspierana przez rząd. To inwestycja ważna, istotna i strategiczna (..). Tutaj najlepszym i dziś wypracowanym sposobem, jak zaleźć odpowiednie środki i montaż finansowy, to jest połączenie różnych źródeł - wyjaśniał Bukowiec.
Resort infrastruktury zamierza wnioskować do Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej o wyodrębnienie 10 miliardów euro z nowej perspektywy unijnej na projekty związane z budową metra w polskich miastach. Kraków jest tutaj na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o wsparcie - zapewnił wiceminister.
To jednak nie wszystko. Podczas spotkania padły także deklaracje ze strony przedstawicieli MON i MSWiA o możliwości pozyskania środków z rządowego programu OLiOC (Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej), które mogłyby zostać przeznaczone na budowę podziemnych schronów dla mieszkańców. Ministerstwo Finansów zadeklarowało z kolei zabezpieczenie wkładu własnego niezbędnego do pozyskania środków europejskich.
Te wszystkie deklaracje tworzą tak naprawdę podstawę finansowania sytemu metra w Krakowie - ocenił poseł KO Dominik Jaśkowiec.
Według planów władz miasta, ogłoszonych we wrześniu zeszłego roku, pierwsza linia metra ma zostać oddana do użytku za 10 lat. Docelowo system będzie się składał z dwóch linii o łącznej długości około 29 kilometrów. Przyjęty wariant zakłada budowę dwóch linii - M1 i M2 - przebiegających z północy na południe miasta, wzajemnie się uzupełniających.
Obie linie rozpoczną się w okolicach Kombinatu w Nowej Hucie, a następnie poprowadzą równolegle przez centrum Krakowa w okolice ulicy Brożka, gdzie się rozdzielą. Jedna z nich będzie prowadzić do Opatkowic, druga - na osiedle Kurdwanów. Na trasie przewidziano 29 przystanków, co ma zapewnić mieszkańcom wygodny dostęp do nowego środka transportu.
Szacowany koszt całej inwestycji to 13-15 miliardów złotych.