Samorządowcy, mieszkańcy i przedsiębiorcy walczą o przywrócenie ruchu pasażerskiego linii 103 na odcinku Trzebinia–Spytkowice-Wadowice w Małopolsce. Malownicza trasa została otwarta w 1898 roku, a ruch pasażerski wstrzymano w 2002 r. Projekt Zintegrowana Sieć Kolejowa daje szansę na rewitalizację, choć wątpliwości budzą koszty inwestycji.

REKLAMA

  • Lokalni mieszkańcy, politycy i przedsiębiorcy walczą o przywrócenie linii kolejowej 103 na odcinku Trzebinia-Spytkowice-Wadowice.
  • Dlaczego powrót pociągów na tej trasie jest tak ważny dla Małopolski Zachodniej i jaka jest historia linii? O tym przeczytasz w artykule.
  • Informacje lokalne i ogólnopolskie znajdziesz na RMF24.pl.

Wokół próby przywrócenia ruchu na linii, znajdującej się na zachód od Krakowa, zgromadziła się grupa, która przyjęła nazwę Koalicja 103. Są w niej burmistrzowie i wójtowie z Trzebini, Spytkowic, Wadowic, Alwerni, Tomic i Zatora, posłowie reprezentujący region, firmy takie jak Maspex, Alventa czy Energylandia oraz społeczność lokalna.

W petycji, którą Koalicja 103 wysłała do Ministerstwa Infrastruktury, grupa wskazuje, że w związku z brakiem inwestycji na kolei pogarsza się sytuacja demograficzna, gospodarka się nie rozwija, bo inwestorzy oczekują dostępu do szyn, traci też turystyka. Wskazano, za książką Karola Trammera zajmującego się tą tematyką, że zamknięcie linii odcięło mieszkańców od głównego korytarza transportowego Polski i osłabiło funkcjonowanie całej sieci. Ponadto wskazują, że gminy muszą wydawać setki tysięcy na remont obciążonych dróg lokalnych. W razie przywrócenia trasy kolejowej przynajmniej część ruchu mogłaby zostać przełożona na szyny.

400 czy 800 milionów?

Autorzy petycji wskazują, że inwestycja pochłonęłaby 400 mln zł. "To mniej niż krótki subregion Małopolski Zachodniej" - zwrócono uwagę. Z tymi wyliczeniami nie zgadza się jednak Ministerstwo Infrastruktury, które 18 grudnia odpowiedziało na petycję.

Wiceminister Piotr Malepszak wskazuje w niej, że projekt dotyczący rewitalizacji linii kolejowej 103 nie został ujęty w Krajowym Programie Kolejowym, a szansy na jego realizację należy upatrywać w dokumencie dotyczącym inwestycji PKP z perspektywą do 2040 roku - potrzebne byłoby jednak znalezienie na to środków. Resort przekonuje, że trzeba ich szukać w środkach europejskich i lokalnych.

Według ministerstwa kompleksowa modernizacja kosztowałaby 850 mln zł. Skąd ta różnica w wyliczeniach? Między innymi wynika ona z faktu, że wyliczenia PKP opierają się na takiej rewitalizacji, dzięki której pociągi na linii mogłyby osiągnąć prędkość 120 km/h. Grupa z Małopolski przewiduje, że składy osiągałyby prędkość 80 km/h.

Resort wskazał jednak autorom petycji, że spółka CPK i PKP PLK pod patronatem ministerstwa oceniają propozycje dotyczące zarówno istniejących, jak i nowych tras kolejowych w ramach programu Zintegrowana Sieć Kolejowa.

Linia w Zintegrowanej Sieci Kolejowej?

Koalicja 103 po odpowiedzi ministerstwa zwróciła się w sprawie rewitalizacji do spółki CPK. W odpowiedzi wskazano, że linia na odcinku Trzebinia-Spytkowice-Wadowice jest już przedmiotem analiz w ramach projektu Zintegrowana Sieć Kolejowa.

Prace analityczne obejmują m.in. prognozy liczby pasażerów, natężenia ruchu pociągów, ocenę parametrów technicznych infrastruktury oraz analizę powiązań transportowych w skali krajowej i europejskiej. W procesie uwzględniane są także postulaty zgłaszane podczas Regionalnych Paneli Eksperckich, potrzeby branży towarowej, a także wojskowej. I to w tej ostatniej kwestii zabiegający o przywrócenie linii widzą swoją szansę.

"To nasz AS W RĘKAWIE! Linia 103 to dojazd do strategicznych zakładów (Alventa, strefy przemysłowe). Jeśli zyskamy status linii ważnej dla obronności, remont sfinansuje budżet centralny, a nie samorząd! To koniec wymówek o 'braku pieniędzy w województwie'" - przekonują na stronie, która powstała na Facebooku i apelują do lokalnych polityków o lobbing w tej sprawie.

Zakończenie analiz planowane jest na koniec pierwszego kwartału 2026 roku.

O historii linii

Lokalny portal wadowiceonline.pl przypomina, że odcinek linii 103 między Skawcami a Wadowicami został rozebrany w latach 1988-1992 podczas budowy zbiornika Świnna Poręba, przez którego teren przebiegały tory. 28 maja 1988 roku na stację w Wadowicach wjechał ostatni planowy pociąg pasażerski z Suchej Beskidzkiej.

Po zawieszeniu ruchu pasażerskiego 7 października 2002 roku linia kolejowa Trzebinia-Spytkowice-Wadowice zaczęła popadać w ruinę. Kradzieże torów sprawiły, że odcinki Wadowice-Spytkowice i Trzebinia-Okleśna stały się nieprzejezdne, a ruch ograniczył się do sporadycznych przewozów towarowych do Zakładów Chemicznych w Alwernii. Ostatnim pojazdem, który przejechał trasę Wadowice-Spytkowice, była spalinowa drezyna w 2013 roku.