Do więzienia nie trafi 38-letnia Karolina P., która w obronie przed gwałtem ze strony pijanego męża zabiła go uderzeniem nożem w klatkę piersiową. Sąd Najwyższy utrzymał wyrok uniewinniający, podkreślając, że była to obrona konieczna. Prokuratura domagała się dla Karoliny P. 8 lat pozbawienia wolności.

REKLAMA

Sąd Najwyższy ostatecznie rozstrzygnął sprawę zdarzenia sprzed ponad 2,5 roku, do którego doszło w małej podkrakowskiej miejscowości - Przybysławice. Kobieta wcześniej została uniewinniona przez sądy dwóch instancji od zarzutu zabójstwa męża, który brutalnie zmuszał ją do stosunku seksualnego.

W ocenie sądów Karolina P. w obronie koniecznej chwyciła za nóż i podczas szarpaniny uderzyła mężczyznę, w skutek czego zmarł. W środę Sąd Najwyższy oddalił kasację prokuratury w tej sprawie jako bezzasadną. Oznacza to, że Karolina P. została ostatecznie uniewinniona.

Jak zaznaczył sędzia, materiał dowodowy w tej sprawie jest ograniczony. Przesłuchania policjantów są lakoniczne i nie mogą w żaden sposób podważyć stanu faktycznego, jaki sądy I i II instancji zaakceptowały. Sąd nie miał żadnych wątpliwości co do przebiegu zdarzenia, jak też przyjęcia, że w tym wypadku zaistniała okoliczność obrony koniecznej – argumentował sędzia Ryszard Witkowski.

Z wyroku Sądu Najwyższego zadowolona jest adwokat Katarzyna Król, która broniła oskarżonej. Uważam, że jest to jak najbardziej trafne postanowienie SN. Ciekawe są rozstrzygnięcia poprzednich instancji, ponieważ sądy te ustaliły, że sama wolność seksualna kobiety jest dobrem ważniejszym niż życie napastnika, który ją zaatakował – powiedziała w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Mecenas dodała, że jej klientce udało się już powrócić do normalnego życia m.in. z uwagi na to, że sąd okręgowy wcześnie zwolnił ją z aresztu. Jak przyznała, Karolina P. wróciła do normalnego życia, ale już bez oprawcy.

Tragiczne zdarzenie sprzed 2,5 roku

Do zdarzenia doszło w niewielkiej miejscowości Przybysławice niedaleko Krakowa 23 czerwca 2020 r. Tego dnia Marcin P. wrócił do domu pijany i domagał się od żony odbycia stosunku seksualnego. Jak relacjonowano podczas procesu, już wcześniej miało dochodzić do podobnych sytuacji, w których Marcin P. brutalnie zmuszał kobietę do seksu.

W dniu zdarzenia w domu było dwoje małych dzieci małżonków. Karolina P. uciekła na balkon. Próbowała wezwać pomoc, wołając sąsiadkę. Mężczyzna szarpał żonę. Ta broniąc się zadała mu w ramię cios nożem. Pijany Marcin P. nie reagował. Kobieta drugi raz uderzyła go, tym razem w klatkę piersiową. Po tym uderzeniu napastnik upadł. Karolina P. wezwała służby ratunkowe. Lekarzom nie udało się jednak uratować życia mężczyzny.

Kobieta trafiła do aresztu na pół roku. W marcu 2021 r. Sąd Okręgowy w Krakowie uniewinnił kobietę uznając, że działała ona w obronie koniecznej. Orzeczenie to utrzymał w październiku tego samego roku Sąd Apelacyjny w Krakowie. Właśnie od tego wyroku prokuratura wniosła do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną, która została w środę oddalona.