Pacjenci skarżą się na dramatyczną sytuację na drogach wyjazdowych przy Szpitalu Uniwersyteckim oraz Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie. Po godz. 15:00, aby dojechać tylko do Wielickiej, stoimy nawet 40 minut –alarmują kierowcy.

REKLAMA

Choć ulice Kostaneckiego i Jakubowskiego są już przebudowane i powinno być lepiej, to kierowcy nadal stoją w korkach. Powodem jest przebudowa drogi dojazdowej do szpitali – ul. Marii Orwid. Ta jest jednokierunkowa i możliwy jest nią jedynie wjazd w rejon placówek medycznych. Pozostała jedyna droga wyjazdowa - właśnie ulicami Jakubowskiego i Kostaneckiego.

Wyjechać od szpitala to jest masakra. Jest tak codziennie i będzie póki robią tam to drugie rondo i ul. Orwid – przyznają kierowcy, także kierowcy karetek, które także zatrzymuje korek, gdy nie używają sygnałów świetlnych. Tutaj po południu to jest 40 minut stania, jak się nie objedzie, to jest porażka.

Kierowcy stojący w korkach przy szpitalach, mieli „czas” i okazję dokładnie przyjrzeć się organizacji pracy na budowie. Zgłosili nam, że widzieli tam jedynie 3 pracowników. Zapytaliśmy w jednostce odpowiedzialnej za przebudowę ul. Orwid i ronda, czy jest szansa, aby pracowało tam więcej osób?

Za organizacje pracy odpowiada kierownik budowy. Monitorujemy przebieg inwestycji, jeżeli widzimy możliwość, aby prace przyśpieszyć, to staramy się, aby pracowników było więcej – wyjaśnia Jan Machowski z Zarządu Inwestycji Miejskich.

Sporo było tam w ziemi rzeczy, których nie było na mapach. Stąd te prace przebiegają troszkę wolniej – wyjaśnia Machowski.

Odkryto tam różne instalacje, stary kanał ciepłowniczy, do którego nikt nie chciał się przyznać, różnego rodzaju instalacje, które były budowane dziesiątki lat temu. Każda taka sytuacja powoduje, że musimy szukać właściciela takiej instalacji i jeżeli się nie znajdzie, to ją usuwać. Trzeba to jednak robić, żeby się nie okazało, że pół miasta nie będzie miało ciepłej wody, prądu, czy gazu – tłumaczy przedstawiciel ZIM.

Zakończenie całości inwestycji planowane jest w marcu. W trakcie naszej interwencji okazało się, że jest jednak szansa na to, aby dwa kierunki na ul. Orwid wróciły pod koniec tego roku.