Sąd Najwyższy oddalił kasację w sprawie zabójstwa Grażyny K., której ciało odnaleziono w 2019 roku w rzece Uszwica w miejscowości Bielcza (woj. małopolskie). Tym samym zakończył się wieloletni proces, w którym na ławie oskarżonych zasiadł mąż kobiety, Czesław K.
- Sąd Najwyższy oddalił kasację w sprawie zabójstwa Grażyny K., kończąc wieloletni proces dotyczący głośnej zbrodni z Małopolski.
- Za zabójstwo żony na 25 lat więzienia został skazany jej mąż, Czesław K., który po wyjeździe do Wielkiej Brytanii został wydany Polsce po niemal trzech latach.
- Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami, a motywem zbrodni miała być zazdrość i spór majątkowy między małżonkami.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.
Grażyna K. zaginęła na początku stycznia 2019 roku, tuż po przylocie z Anglii do Polski. Ostatnią osobą, która widziała ją żywą, miał być jej mąż.
Zaginięcie 34-latki zgłosiła rodzina.
Czesław K. tłumaczył, że nie zrobił tego, bo był pewien, że żona wróciła do Anglii.
Ciało Grażyny K. odnaleziono pod koniec lutego w rzece Uszwica.
W lipcu 2019 roku Prokuratura Okręgowa w Tarnowie postawiła Czesławowi K. zarzut zabójstwa żony. Mężczyzna chwilę po jej zaginięciu udał się do Wielkiej Brytanii, gdzie został zatrzymany przez policję w Londynie. Po długiej procedurze ekstradycyjnej, trwającej niemal trzy lata, w maju 2022 roku został przekazany polskim służbom. Czesław K. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Prokuratura jako możliwy motyw wskazywała zazdrość i kwestie majątkowe.
We wrześniu 2024 roku Sąd Okręgowy w Tarnowie skazał Czesława K. na 25 lat więzienia. Wyrok został podtrzymany przez Sąd Apelacyjny w Krakowie. Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami ze względu na dobro dziecka pary.
W listopadzie 2025 roku obrońca Czesława K. złożył kasację do Sądu Najwyższego - ustaliła Gazeta.pl.
17 grudnia Sąd Najwyższy oddalił ją jako "oczywiście bezzasadną", kończąc tym samym głośną sprawę.