"Proszę o chleb" - te wydeptane w śniegu słowa dostrzegł pilot Oddziału Bezzałogowych Statków Powietrznych "Feniks", przelatując dronem nad miejscowością Konstantynówka w obwodzie donieckim w Ukrainie. Autorką napisu, będącego dramatycznym apelem o jedzenie, była starsza kobieta. Ukraiński pilot od razu zareagował i ruszył z pomocą. Poinformował o tym ukraiński serwis United24. Po jakimś czasie na śniegu pojawił się drugi napis - "Dziękuję".
- Bądź na bieżąco. Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
W zniszczonej przez wojnę Konstantynówce, położonej blisko linii frontu w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy, która niemal każdej nocy jest bombardowana przez Rosję, co powoduje m.in. brak prądu i ogrzewania, rozegrała się dramatyczna historia. Tu, paradoksalnie, zalegający śnieg "pomógł".
Miejscowość od miesięcy znajduje się pod ostrzałem, a jej mieszkańcy zmagają się z przerwami w dostawie prądu, niedoborami jedzenia, ogrzewania i opieki medycznej. Dla wielu cywilów, którzy pozostali w mieście, każda forma wsparcia jest na wagę złota.
Jak poinformował serwis United24, na początku tego tygodnia nad Konstantynówką przelatywał dronem 19-letni Maksym ps. Maliuk, żołnierz z Pułku systemów bezzałogowych "Feniks". To ukraińska jednostka wojskowa, która zajmuje się operacjami z użyciem dronów FPV oraz dronów bombardujących. Działa ona w ramach ukraińskich sił zbrojnych i specjalnych. Podczas rutynowego lotu rozpoznawczego w strefie operator drona zauważył na śniegu napis "Proszę o chleb". Autorką apelu była starsza kobieta, która - nie mając innej możliwości - postanowiła poprosić o pomoc w taki niecodzienny sposób. Pilot obserwował z powietrza, jak seniorka powoli kreśliła słowa na śniegu.
Zawsze, gdy widzę takie wiadomości, odpowiadam na nie. To nasi ludzie, mamy obowiązek im pomagać. Jesteśmy tu dla nich - powiedział Maksym w rozmowie z mediami, m.in. serwisem United24, który dostarczył kobiecie paczkę z chlebem i ciasteczkami.
Niedługo potem na śniegu pojawił się kolejny napis: "Dziękuję".
Jak podkreślają ukraińscy żołnierze, ich misje dronowe to nie tylko działania rozpoznawcze czy bojowe, ale także realna pomoc dla ludności cywilnej.
Nie tylko mniejsze miejscowości, ale nawet stolica jest w dramatycznej sytuacji. W Kijowie w czwartek prawie 3 tys. budynków jest pozbawionych ogrzewania, a w nocy temperatura wyniosła ok. -15 st. C.
"Dziś rano bez dostaw ciepła pozostaje nieco mniej niż 3 tysiące stołecznych budynków wielorodzinnych. Minionej nocy podłączono ogrzewanie do 227 budynków. Zrobiono to po raz drugi po uszkodzeniach infrastruktury w wyniku ataków wroga z 9 i 20 stycznia" - napisał na Telegramie mer Witalij Kliczko.
Poinformował też, że w Kijowie nadal obowiązują awaryjne wyłączenia energii elektrycznej. Dodał, że służby komunalne i energetycy pracują przez całą dobę, aby przywrócić mieszkańcom Kijowa ciepło i światło.