Około 150 przedsiębiorców i pracowników z krakowskich Rybitw zebrało się w środę przed magistratem, by zaprotestować przeciwko planom miasta dotyczącym zabudowy mieszkaniowej na terenach przemysłowych. Uczestnicy manifestacji podkreślają, że nowe inwestycje mieszkaniowe mogą zagrozić tysiącom miejsc pracy i przyszłości lokalnego biznesu.

REKLAMA

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl.

Rybitwy to jedna z najważniejszych przemysłowych i handlowych części Krakowa, znajdująca się w dzielnicy Podgórze. To właśnie tutaj swoje siedziby mają liczne firmy, magazyny i zakłady produkcyjne. Działa tutaj też słynne targowisko.

W środę przed Urzędem Miasta Krakowa przedsiębiorcy i pracownicy firm działających na obszarze Płaszowa i Rybitw zorganizowali protest przeciwko planowanym zmianom tego obszaru.

Przedsiębiorcy obawiają się, że wprowadzenie zabudowy mieszkaniowej na tym terenie doprowadzi do konfliktów i ograniczy możliwości prowadzenia działalności gospodarczej.

Jak informuje reporter RMF FM Maciej Sołtys, na Placu Wszystkich Świętych zgromadziło się około 150 osób.

Wielu z nich miało na sobie żółte kamizelki, a w powietrzu co chwilę rozlegały się syreny i gwizdki.

Protestujący nieśli transparenty z hasłami: "tu pracujemy, tu zostajemy" oraz "nie budujcie kosztem pracy".

Obawy przedsiębiorców

Według Remigiusza Tytuły, prezesa klastra Rybitwy, miejskie plany mogą mieć poważne konsekwencje dla lokalnej gospodarki.

Pomysłem miasta jest wepchnięcie w ten obszar zabudowy mieszkaniowej. Masterplan, który został zaprezentowany pod koniec ubiegłego roku, jest takim diabolicznym planem, który ma obok działających przedsiębiorstw przemysłowych i usługowych wprowadzić mieszkaniówkę – mówił podczas protestu.

Jak podkreślają organizatorzy, zagrożonych może być nawet 20 tysięcy miejsc pracy oraz obroty o wartości 8 miliardów złotych.

Protestujący zwracają uwagę, że do tej pory nie doszło do spotkania z przedstawicielami władz miasta.

Przedsiębiorcy domagają się rozmów i uwzględnienia ich głosu w procesie planowania przyszłości Rybitw. Na razie nie wiadomo, czy miasto zdecyduje się na dialog z protestującymi i czy plany dotyczące Rybitw zostaną zmodyfikowane.