Cztery osoby, w tym dziecko, trafiły do tarnowskiego szpitala. Podejrzewa się u nich podrucie tlenkiem węgla.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Jak informuje reporter RMF FM Maciej Sołtys, cztery osoby, w tym dziecko, trafiły do szpitala w Tarnowie z podejrzeniem podtrucia tlenkiem węgla.
Czad ulatniał się w niedzielę z instalacji w mieszkaniu w jednej z kamienic przy ul. Matejki.
O zagrożeniu straż pożarną poinformowali interweniujący na miejscu ratownicy pogotowia.
Tlenek węgla, potocznie nazywany czadem, to gaz bezwonny, bezbarwny i pozbawiony smaku, przez co jest wyjątkowo trudny do wykrycia bez specjalistycznych urządzeń. W organizmie człowieka wiąże się z hemoglobiną ponad 200 razy szybciej niż tlen, skutecznie blokując dopływ tlenu do tkanek. Objawy lekkiego zatrucia czadem to m.in. ból i zawroty głowy, osłabienie oraz nudności. W przypadku ostrego zatrucia, zwłaszcza przy wysokim stężeniu gazu, może dojść do nieodwracalnych uszkodzeń ośrodkowego układu nerwowego, niewydolności wieńcowej, zawału serca, a nawet śmierci.
Czad powstaje w wyniku niepełnego spalania, które zachodzi przy niedoborze tlenu w otoczeniu. Najczęstszą przyczyną zatruć w budynkach mieszkalnych jest niesprawność przewodów kominowych. Problemy te mogą wynikać z nieszczelności, braku regularnej konserwacji i czyszczenia, wad konstrukcyjnych lub niedostosowania wentylacji do nowoczesnych, szczelnych okien i drzwi.
Aby zminimalizować ryzyko zatrucia tlenkiem węgla, eksperci zalecają regularne kontrole i czyszczenie przewodów kominowych, dbanie o szczelność instalacji oraz użytkowanie sprawnych urządzeń grzewczych zgodnie z zaleceniami producenta. Nie wolno zasłaniać urządzeń grzewczych ani zaklejać kratek wentylacyjnych.
Strażacy nieustannie apelują o montaż czujników czadu w domach i mieszkaniach - te niewielkie urządzenia wielokrotnie uratowały już życie i zdrowie mieszkańców.