Prezes PiS Jarosław Kaczyński spotkał się w niedzielę ze swoimi wyborcami w Skarżysku-Kamiennej. Podczas wydarzenia polityk ostro skrytykował działania rządu Donalda Tuska, nazywając je "hańbą", oraz wykluczył sojusz z Grzegorzem Braunem.
- Jarosław Kaczyński ostro skrytykował rząd Tuska: "To jest hańba dla Polaków... Dominacja Niemiec oznacza dominację ich interesów, a one są sprzeczne z interesem Polski".
- Prezes PiS wykluczył także koalicję z Grzegorzem Braunem.
- Co jeszcze powiedział w Skarżysku-Kamiennej? Zobacz poniżej.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Jarosław Kaczyński nie przebierał w słowach na spotkaniu z wyborcami, które odbyło się w Klubie Kolejarzy Związkowiec w Skarżysku-Kamiennej. Rozpoczął od krytyki władzy.
To jest hańba dla Polaków. (...) W Polsce są ludzie, którzy mają tak mało oleju w głowie, że myślą, że gdyby Niemcy tu rządzili, to byłoby dobrze. Wystarczy spojrzeć na decyzje Tuska, żeby zobaczyć, że będzie gorzej i to jest oczywiste. Dominacja Niemiec oznacza bowiem dominację ich interesów, a one są sprzeczne z interesem Polski - mówił Kaczyński.
Zmiany w wymiarze sprawiedliwości, które wprowadza obecny rząd, prezes PiS nazwał "bezczelnymi". Podkreślił też, że należy "zabezpieczyć system" wyborczy tak, by nadchodzące wybory doprowadziły do zmiany władzy.
Wielkie wyzwanie przed nami, musimy doprowadzić do tego, aby wybory w Polsce były uczciwe. To trudna sprawa. (...) Musimy zabezpieczyć system, aby wybory były zmianą władzy, aby były szansą na zmianę władzy. (...) My musimy wygrać, badania dają prawicy przewagę, ale prawica nie jest zintegrowana - ocenił.
Prezes PiS jednoznacznie wykluczył możliwość współpracy z Grzegorzem Braunem w przyszłości, porównując sojusz z nim do sojuszu z Putinem.
Sprawa sojuszu, tu trzeba to sobie jasno powiedzieć, może to was zaskoczy, ale to mój obowiązek jako Polaka i polityka - żadnych sojuszy z Braunem. Sojusz z nim to jak sojusz z Putinem, to poza wszelkimi wątpliwościami - mówił Kaczyński.
Rozumiem, że on jest sprawnym retorem i trafia w realne emocje i problemy, ale to jest robione w sposób, który kompromituje Polskę straszliwie i wyklucza współpracę z USA. To zaś oznacza uderzenie w polskie bezpieczeństwo. Chcę to powiedzieć państwu: to by była droga do nieszczęścia Polski, skrajnego nieszczęścia - podkreślił prezes PiS.
Kaczyński nie widzi również możliwości sojuszu z przedstawicielami "drugiej" Konfederacji, m.in. ze Sławomirem Mentzenem.
Z drugą Konfederacją można rozmawiać, ale jest tam Mentzen, który głosi darwinizm społeczny - płatne szkoły, płatna ochrona zdrowia. W takim układzie ogromna większość Polaków zostaje np. bez opieki zdrowotnej - zaznaczał Kaczyński.
Jego zdaniem "Polska by się rozsypała, gdyby taki program wprowadzono".
Polacy się na to nie zgodzą. I jeszcze do tego ta równość podatkowa, że każdy płacić miałby tyle samo, bez względu na zarobki. Tak na poważnie zostaje Bosak, choć też różnimy się w niektórych sprawach - dodał.
Polityk podkreślił również zagrożenia płynące z tzw. "agresji ideologicznej".
Do tego, co wymieniłem, dochodzi agresja ideologiczna w ramach oszalałej idei, że można zmienić człowieka. (...) Ta nowa koncepcja zakłada zmianę natury człowieka, zmianę relacji między kobietami a mężczyznami. (...) To też moda, a modą można wszystko ludziom narzucić. W niektórych krajach 20 proc. chłopców ma wątpliwości, co do swojej płci. To jest szaleństwo. Temu trzeba się przeciwstawić - powiedział.
Na zakończenie Kaczyński odniósł się do Karola Nawrockiego oraz wskazał cechy przyszłego premiera Polski.
Musimy mieć równie dobrego kandydata na premiera, człowieka młodego. Oczywiście, a mówię to jako człowiek, któremu bliżej 80. urodzin niż 70., więc 'młodego jak na premiera', ale tak - osoba przed 50. On musi pchać Polskę do przodu, bo lepiej, żeby były dwa konie, niż jeden - podsumował prezes PiS.