Dwóch młodych mężczyzn zostało skazanych przez Sąd Rejonowy w Białymstoku na rok i dwa lata więzienia za brutalny atak na kibiców belgijskiego Cercle Brugge. Motywem napaści była chęć zdobycia klubowego szalika. Wyrok nie jest prawomocny.

REKLAMA

  • Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

Brutalny atak po meczu Ligi Konferencji

Do zdarzenia doszło w marcu 2025 roku, tuż po meczu Jagiellonii Białystok z Cercle Brugge w ramach jednej ósmej finału Ligi Konferencji.

Po zakończonym spotkaniu, około godziny 23:00, grupa belgijskich kibiców została zaatakowana w centrum miasta. Z relacji świadków wynika, że do fanów Cercle Brugge podjechało BMW, z którego wysiadły dwie zamaskowane osoby.

Jeden z kibiców został przewrócony, pobity i kopany przez napastników. Na miejscu pojawił się patrol policji oraz pogotowie ratunkowe, które zabrało poszkodowanego do szpitala. Mężczyzna miał m.in. złamany nos i rozbity łuk brwiowy.

Szybka akcja policji i zatrzymanie sprawców

Policja, mając informacje o marce auta i części numerów rejestracyjnych, szybko namierzyła pojazd w innej części miasta. W środku znajdowało się dwóch mężczyzn i dwie kobiety. Ostatecznie zarzuty postawiono tylko mężczyznom – 23-letniemu mieszkańcowi Hajnówki i 22-letniemu białostoczaninowi.

W samochodzie funkcjonariusze znaleźli kominiarki oraz kominy służące do zasłaniania twarzy.

Wyrok i uzasadnienie sądu


Śledztwo wykazało, że motywem napaści była chęć zdobycia klubowego szalika belgijskiego kibica. Napastnikom nie udało się jednak go zabrać dzięki reakcji świadków.

Oskarżeni z błahego powodu, z powodu zdobycia szalika drużyny przeciwnej, dopuścili się przestępstwa zagrożonego karą do 15 lat pozbawienia wolności. To jest bardzo surowe przestępstwo - tłumaczyła sędzia Katarzyna Skindzier-Ostapa w uzasadnieniu wyroku.

Sędzia zwróciła uwagę na wartość, jaką taki szalik ma w środowisku kibicowskim. Więc to miało być trofeum. Jeżeli miało być to trofeum, a ktoś używa przemocy w taki sposób, że kopie leżącego mężczyznę, który utracił przytomność, oznacza to mniej więcej tyle, że zasługuje na bardzo surową karę.

Sąd Rejonowy w Białymstoku uznał, że doszło do usiłowania rozboju na dwóch osobach – głównym poszkodowanym oraz jego nastoletnim synu, który zdołał się obronić i nie odniósł poważniejszych obrażeń.

Pierwszy z oskarżonych został skazany na dwa lata więzienia, drugi – na rok. Dodatkowo mają zapłacić młodszemu pokrzywdzonemu po tysiąc złotych nawiązki. W trakcie postępowania mediacyjnego oskarżeni zobowiązali się także do zapłaty po 2 tysiące euro zadośćuczynienia i odszkodowania głównemu poszkodowanemu.