"To działanie na rympał" - tak prof. Marian Noga, ekonomista, były członek Rady Polityki Pieniężnej, ocenia w Radiu RMF24 decyzję RPP o kolejnej obniżce stóp procentowych. W środę Rada Polityki Pieniężnej ogłosiła, że obniża stopy procentowe NBP o 25 pkt. bazowych. Tym samym główna stopa NBP, referencyjna, wynosić będzie od czwartku 5,75 proc.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Prof. Noga: Rada Polityki Pieniężnej działa na rympał

Gość Tomasza Terlikowskiego przyznaje, że spodziewał się takiej decyzji, choć - jak zauważa - nie ma przestrzeni do obniżek stóp procentowych.

Rzeczywiście obniżka o 25 pkt. bazowych w tej sytuacji, kiedy cel inflacyjny jest przekroczony czterokrotnie i nie ma najmniejszych szans żeby w czasie przewidzianym ustawą o Narodowym Banku Polskim, czyli w średnim okresie (co w finansach mierzy się najwyżej dwudziestoma czterema miesiącami), inflacja spadła do celu. W tej sytuacji obniżka tylko o 25 pkt. bazowych jest do przyjęcia - mówi prof. Marian Noga.

To bałamuctwo i otumanianie społeczeństwa

Ogłoszenie przez GUS inflacji na poziomie 8,2 proc. prof. Noga nazywa jednym wielkim bałamuctwem i otumanianiem polskiego społeczeństwa.

Jeżeli ceny energii elektrycznej wstecz, cofnięto o 12,5 proc., to powiem, że analitycy NBP już dawno wyliczyli, że 10 proc. wzrostu cen energii, to wzrost CPI (czyli tego całego wskaźnika inflacji) o 1 procent. 10 proc. spadku cen energii, to spadek tego całego wskaźnika o 1 procent. Tu było 12 , to 1,2. Gdyby tego ruchu nie zrobiono, ruchu administracyjnego, nie rynkowego, to byłoby już 8,2+1,2 = 9,4 proc. - wylicza prof. Marian Noga, powołując się także na obliczenia dotyczące paliw, wykonane z dziennikarzami RMF FM, gdzie stopa inflacji to 9,8 proc.

To decyzja polityczna

Rada Polityki Pieniężnej chce koniecznie obniżać stopy procentowe, bo chce zachęcać 3 miliony kredytobiorców, by poszli do urn wyborczych - przekonuje były członek RPP, żeby głosowali na nich, bo będą obniżane oczywiście raty kredytu. Jeśli chodzi o dzisiejszą decyzję, to jak wyliczyli dziennikarze RMF, to jest średnio ok. 50 zł. mniej w ratach kredytu. Krótko mówiąc jest to decyzja polityczna. Przestrzeni do obniżek stóp procentowych, powtórzę to jeszcze raz, nie ma - przekonuje po raz kolejny prof. Noga.

Co więcej, takie decyzje - twierdzi ekonomista - osłabiają złotego.

Po poprzedniej decyzji Rady Polityki Pieniężnej polski złoty znacznie się osłabił - zauważa prof. Marian Noga. Miesiąc temu gdy na rympał (mówiąc po warszawsku) obniżono stopy procentowe, to złoty tak spadł, że na dolarze jest plus 0,32 zł, nawet więcej, a przecież my nie mamy ani rudy żelaza, ani ropy naftowej ani szeregu innych surowców i towarów, musimy je sprowadzać zza granicy. One się stają droższe w momencie, gdy złoty się osłabia. A jak się stają droższe, my zamiast walczyć z inflacją, to my ją jeszcze pobudzamy- zauważa rozmówca Tomasza Terlikowskiego obrazowo tłumacząc swoje określenie działań RPP (na rympał - przyp. red.). Jeżeli pan ma mieszkanie, to otwiera je pan kluczem. Jeżeli przychodzi włamywacz i jest inteligentny, otwiera spinaczem. A jeżeli przychodzi taki, który chce ukraść i nie ma w ogóle pojęcia o włamywaniu, to bierze łom, czyli rympał i otwiera. To tak w dużym skrócie działa Rada Polityki Pieniężnej - wyjaśnia prof. Noga i nie wyklucza podniesienia stóp procentowych po wyborach parlamentarnych.