"Prokurator przedstawił 17-letniemu Łukaszowi G. zarzut popełnienia dwóch morderstw ze szczególnym okrucieństwem" - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu Stanisław Bar. Nastolatek w czasie przesłuchania przyznał się do winy. Zbrodnię tłumaczył wydarzeniami z życia prywatnego, szkoły i praktyk. Jest wniosek o jego tymczasowe aresztowanie.

REKLAMA

  • Informacje regionalne i ogólnopolskie znajdziesz na RMF24.pl.

Prok. Bar w rozmowie z RMF FM powiedział, że Łukasz G. w czasie przesłuchania "ze szczegółami opisywał popełnione zbrodnie".

Ponadto przyznał, że jest autorem makabrycznych nagrań zbrodni, które pojawiły się w sieci. Zabójstwa tłumaczył swoimi doświadczeniami: Z życia prywatnego, ze szkoły, z praktyk zawodowych, w których uczestniczył (...). Tymi wydarzeniami czuł się dotknięty - zaznaczył Bar.

O jakie konkretnie doświadczenia chodzi? 17-latek twierdzi, że był obiektem drwin i hejtu. Prokuratura będzie to weryfikowała. Oświadczenia wydają się być dość błahe, zestawiając je z popełnionymi zbrodniami. Podejrzany w ramach swego prawa do obrony może wskazywać na każde okoliczności - tłumaczył Bar.

17-latek nie zeznał, że leczy się psychiatrycznie.

Jeszcze dziś do Sądu Rejonowego w Strzelcach Opolskich trafi wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na okres trzech miesięcy. Z informacji przekazanych mi przez prokuratora rejonowego wynika, że sąd pochyli się nad tym wnioskiem jutro - podkreślił Bar.

Odpowie za zbrodnie jak dorosły

Prokurator potwierdził, że Łukasz G. będzie odpowiadał jak dorosły. Podejrzany skończył siedemnasty rok życia, a zatem w świetle polskiego prawa karnego w pełni odpowiada za przestępstwa. Natomiast z tą jedyną modyfikacją, że z racji tego, że nie ukończył osiemnastego roku życia, nie można wobec niego orzec kary dożywotniego pozbawienia wolności - tłumaczył Bar. Nastolatkowi grozi kara od 15 do 30 lat więzienia.

Nagranie zbrodni

W nocy ze środy na czwartek policjanci Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości znaleźli w sieci film, który był relacją z miejsca zbrodni. Funkcjonariusze ustalili, że miejscem, w którym mógł być nagrany film, jest jeden z domów w Kadłubie pod Strzelcami Opolskimi. Wysłani na miejsce policjanci znaleźli w domu zwłoki 38-letniego mężczyzny i 92-letniej kobiety.

Ukrywał się w zaroślach

Ofiarami wyjątkowo brutalnego morderstwa byli prababcia i ojczym 17-latka. Matka Łukasza G. w dniu zbrodni przebywała w szpitalu na planowanym zabiegu.

Na podstawie filmu, na którym nastolatek przyznaje się do zamordowania dwóch osób, zawierającego drastyczne szczegóły, uwaga śledczych skupiła się na 17-latku. W wyniku szeroko zakrojonych poszukiwań w czwartek zatrzymano go w powiecie krapkowickim. Podejrzany ukrywał się w zaroślach. Nie stawiał oporu.

W piątek Łukasz G. został doprowadzony do prokuratury, gdzie przedstawiono mu zarzuty.