Liczba dni posiedzeń Sejmu w przyszłym roku ma się zmniejszyć o połowę. A po sześciu miesiącach posłowie zaczną 3-miesięczne wakacje. "W sam raz na kampanię wyborczą" - zauważa reporter RMF FM Roch Kowalski.

REKLAMA

Posłowie będą przyjeżdżać do Warszawy raz w miesiącu i to tylko na trzydniowe posiedzenia.

Dla porównania - obecnie obrady organizowane są średnio co dwa tygodnie.

Regularność pracy posłów spada z roku na rok. Jeszcze dekadę temu Sejm zbierał się co najmniej dwa razy w miesiącu, ale obrady - nawet co tydzień - nie należały do rzadkości.

W 2023 roku tylko dwa razy posłowie w Sejmie pojawią się częściej. W styczniu - ze względu na prace nad ustawą budżetową - zaplanowano dwa posiedzenia, a w lipcu - w pierwszym miesiącu wakacji - aż trzy. Zapewne tylko dlatego, że będą to ostatnie obrady obecnej kadencji.

Od sierpnia Sejm nie będzie się zbierał w ogóle. Posłowie wrócą na Wiejską w październiku - w nowym powyborczym składzie.