Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wygłosił dziś w Sejmie expose. Podczas jego wystąpienia ławy poselskie PiS świeciły pustkami. "Szkoda" - napisał na platformie X szef rządu Donald Tusk. Potem premier skomentował to wystąpienie w rozmowie z dziennikarzami. Odniósł się też do programu SAFE. W tym kontekście mówił, że Karol Nawrocki wie, iż Jarosław Kaczyński wprowadził go na pole minowe, dlatego na twarzy prezydenta maluje się "niemalże rozpacz".
- Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wygłosił expose w Sejmie na temat priorytetów polskiej polityki zagranicznej na 2026 rok.
- Podczas wystąpienia większość posłów PiS nie była obecna na sali; premier Donald Tusk skomentował tę absencję na platformie X, podkreślając, że Sikorski kierował ważne słowa właśnie do nich.
- Chcesz wiedzieć, co dzieje się w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.
Szef polskiej dyplomacji wygłosił dziś w Sejmie expose dotyczące priorytetów polskiej polityki zagranicznej w 2026 roku. Nie wszyscy posłowie wysłuchali jednak słów Radosława Sikorskiego. Na sali nie było większości posłów PiS. Do tej absencji odniósł się w swoim wpisie na platformie X premier Donald Tusk.
"Prezydent, marszałkowie, rząd słuchają wystąpienia szefa polskiej dyplomacji. Kaczyńskiego i większości posłów PiS nie ma na sali. Szkoda, bo to do nich Sikorski skierował te słowa: "Byliśmy, jesteśmy i będziemy lojalnymi sojusznikami Ameryki. Ale nie będziemy frajerami"" - napisał szef rządu.
Prezydent, marszakowie, rzd suchaj wystpienia szefa polskiej dyplomacji. Kaczyskiego i wikszoci posw PiS nie ma na sali. Szkoda, bo to do nich Sikorski skierowa te sowa: "Bylimy, jestemy i bdziemy lojalnymi sojusznikami Ameryki. Ale nie bdziemy frajerami".
donaldtuskFebruary 26, 2026
Potem w rozmowie z dziennikarzami premier stwierdził, że "minister Sikorski nie pozostawił chyba najmniejszych wątpliwości co do strategicznego kierunku, w jakim Polska podąża".
(To) silna Polska, Polska liderem w tej części Europy, Polska w zjednoczonej Europie, Polska lojalnym sojusznikiem wobec Ameryki, ale nie naiwnym, nie będziemy frajerami, jak powiedział z mównicy minister Sikorski. Tak, że nic ująć, nic dodać - powiedział Tusk.
Odpowiadając na pytanie dziennikarzy, premier podkreślił, że "wojna toczy się przy naszych granicach". I tak jak to podkreślił dzisiejszy mówca, ta wojna (Rosji przeciwko Ukrainie) dotyczy nas bezpośrednio. My płacimy już za tę wojnę bardzo wysoką cenę. To nie tylko polskie ofiary wprost tej wojny, ale też gigantyczne straty polskiej gospodarki i zagrożenie agresją rosyjską - podkreślił Tusk.
Zaznaczył, że dlatego tak ważnym wątkiem wystąpienia Sikorskiego, i nie tylko tego wystąpienia, ale całej debaty z ostatnich dni, jest kwestia mądrego finansowania polskich możliwości obronnych. Dodał, że to nie jest tylko kwestia programu SAFE.
Premier zwrócił uwagę, że wystąpieniu szefa MSZ przysłuchiwał się prezydent Karol Nawrocki i - jak ocenił - "słuchał chyba dość uważnie ministra Sikorskiego". Więc może też dotarły te słowa: SAFE jest jednym z bardzo poważnych argumentów na rzecz bezpiecznej Polski w tym bardzo niepewnym, bardzo niebezpiecznym czasie - powiedział Tusk.
Pytany, czy jest jakiś plan B w sprawie programu SAFE, odparł, że nie lubi mówić o takich planach, ponieważ pojawiają się domysły i sensacje. Podkreślił jednak, że jeśli prezydent nie podpisze ustawy ws. programu SAFE, to "stracimy dużo".
Ale mamy przygotowane pewne metody, także prawne, żeby przynajmniej część z tych pieniędzy wykorzystać zgodnie z przeznaczeniem, jeśli prezydent zawetuje (ustawę). Ale straty i tak będą duże i niepowetowane - podkreślił szef rządu.
Dodał, że jego obowiązkiem jako premiera jest znalezienie sposób, żeby wykorzystać środki z programu SAFE.
Dopytywany, czy będzie chciał osobiście porozmawiać z prezydentem, Tusk odparł, że "w tej sprawie wszystko jest jasne". Rozmawialiśmy o tym już bardzo długo na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego - przypomniał Tusk.
Ocenił, że na twarzy Nawrockiego maluje się "niemalże rozpacz". Bo on dobrze wie, że go PiS i (prezes Jarosław) Kaczyński wyprowadzili na takie pole minowe, bardzo nieprzyjemne. Już prawie wszyscy w Polsce rozumieją, że niewzięcie tych pieniędzy na polską obronę byłoby, jedni powiedzą - skandalem, drudzy - absurdem, ktoś powie, że zdradą. Nieważne, ale byłoby czymś nieakceptowalnym - powiedział premier.
Unijny program SAFE przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia w postaci m.in. nisko oprocentowanych pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Polska, która jest największym beneficjentem programu, wnioskowała o dofinansowanie 139 projektów na kwotę 43,7 mld euro.