Prezydencki minister Marcin Przydacz krytycznie ocenił decyzję o zawieszeniu komendanta Służby Ochrony Państwa gen. Radosława Jaworskiego. „Jak widać, po raz kolejny rząd, tym razem poprzez działanie ministra Kierwińskiego, stara się omijać prawo w Polsce, albo je w sposób taki, jaki oni je rozumieją, interpretować” – zauważył.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało dziś o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec komendanta Służby Ochrony Państwa. Gen. Radosław Jaworski został zawieszony w pełnieniu czynności służbowych. Jego obowiązki przejął dotychczasowy zastępca komendanta SOP - płk Tomasz Jackowicz.
Z ustaleń PAP wynika, że decyzja o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec gen. bryg. Radosława Jaworskiego ma związek z wynikami kontroli przeprowadzonej w SOP. Miała ona wykazać nieprawidłowości w polityce kadrowej i finansowej.
Szef prezydenckiego biura polityki międzynarodowej Marcin Przydacz powiedział dziennikarzom, że Karol Nawrocki "wysoko ocenia pracę pana komendanta".
Wysoko także ocenia pracę Służby Ochrony Państwa, zwłaszcza tych oficerów, z którymi ma do czynienia na co dzień. Nie widzi powodów do odwołania komendanta SOP, co też powiedział wprost panu ministrowi Kierwińskiemu - tłumaczył.
Według Przydacza, Karol Nawrocki uważa, że w obecnej sytuacji szef MSWiA będzie ponosił pełną odpowiedzialność za ewentualne przyszłe "wyzwania, błędy czy problemy" związane z funkcjonowaniem SOP.
Kilka dni temu, na prob MSWiA, odbyo si spotkanie Prezydenta Karola Nawrockiego z ministrem Marcinem Kierwiskim, ws. sytuacji w Subie Ochrony Pastwa. W tej formacji do zmiany na stanowisku Komendanta wymagana jest zgoda prezydenta.Prezydent Nawrocki nie zgodzi si na...
szefernakerJanuary 20, 2026
Fakt, że prezydent nie zgodził się na odwołanie gen. Jaworskiego ujawnił szef jego gabinetu Paweł Szefernaker. "Kilka dni temu, na prośbę MSWiA, odbyło się spotkanie Prezydenta Karola Nawrockiego z ministrem Marcinem Kierwińskim ws. sytuacji w Służbie Ochrony Państwa. W tej formacji do zmiany na stanowisku Komendanta wymagana jest zgoda prezydenta" - relacjonował.
Swoją decyzję ws. szefa SOP-u lakonicznie skomentował w mediach społecznościowych szef MSWiA Marcin Kierwiński. "SOP to służba złożona z profesjonalnych funkcjonariuszy. Oddanych Ojczyźnie i swojej pracy. Jest to jednak obszar szczególnie wrażliwy. Moja decyzja o zawieszeniu komendanta SOP podyktowana jest dobrem tej służby. I to jest jedyny komentarz do tej sprawy" - napisał.
SOP to suba zoona z profesjonalnych funkcjonariuszy. Oddanych Ojczynie i swojej pracy. Jest to jednak obszar szczeglnie wraliwy. Moja decyzja o zawieszeniu komendanta SOP podyktowana jest dobrem tej suby. I to jest jedyny komentarz do tej sprawy.
MKierwinskiJanuary 20, 2026
Ustawa o SOP została tak zmieniona przez naszych poprzedników, aby zabetonować funkcję komendanta, którego powołał poprzedni premier Morawiecki - mówił Kierwiński w wieczornym wywiadzie dla TVN24. Przyznał także, że utracił zaufanie do gen. Jaworskiego i gdyby to od niego zależało, to zostałby zdymisjonowany.
W zeszłym tygodniu widziałem się z prezydentem; rozmawialiśmy o tym, że moim zdaniem, współpraca w ramach tej sytuacji kadrowej w SOP jest niemożliwa; prezydent uznał, że gen. Jaworski z jego perspektywy dobrze wykonuje swoje obowiązki - relacjonował szef MSWiA.
Skończyliśmy kontrolę, wielowymiarową kontrolę w SOP-ie dotyczącą zarówno polityki kadrowej, jak i kwestii finansowych. Są tam rzeczy, które mnie niepokoją, dlatego podjąłem taką decyzję, aby wszcząć postępowanie dyscyplinarne i co naturalne w takiej sytuacji zawiesić pana generała w pełnionych obowiązkach - powiedział w TVN24 Kierwiński. Zastrzegł, że tego typu postępowania kontrolne w służbach są niejawne.
To są i kwestie polityki kadrowej, i kwestie polityki finansowej, i kwestie planów ochrony najważniejszych osób w państwie - wyliczał.
Zgodnie z ustawą o Służbie Ochrony Państwa komendanta SOP powołuje i odwołuje Prezes Rady Ministrów w uzgodnieniu z prezydentem, na wniosek ministra spraw wewnętrznych. Szef MSWiA ma prawo samodzielnego powoływania i odwoływania jedynie zastępców komendanta.
"W razie czasowej niemożności sprawowania funkcji przez Komendanta SOP minister właściwy do spraw wewnętrznych do czasu ustania przeszkody w sprawowaniu tej funkcji przez dotychczasowego Komendanta SOP, nie dłużej jednak niż na 6 miesięcy, powierza pełnienie obowiązków Komendanta SOP jednemu z jego zastępców" - mówi ustawa.
Funkcjonariusza SOP można zawiesić w czynnościach służbowych z uwagi na dobro postępowania lub dobro służby w razie wszczęcia przeciwko niemu postępowania karnego o przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, nieumyślne, ścigane z oskarżenia publicznego lub postępowania dyscyplinarnego. Zawieszenie może trwać nie dłużej niż 12 miesięcy.
Służbę Ochrony Państwa powołano ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. Zastąpiła Biuro Ochrony Rządu.
SOP zapewnia bezpieczeństwo Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, Marszałkom Sejmu i Senatu RP, Prezesowi Rady Ministrów, wiceprezesowi Rady Ministrów, ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych oraz ministrowi właściwemu do spraw zagranicznych, byłym prezydentom, osobom wskazanym w ustawie wchodzącym w skład delegacji państw obcych przebywającym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, innym osobom oraz obiektom ustawowo chronionym ze względu na dobro państwa, a także placówkom zagranicznym Rzeczypospolitej Polskiej.