Klub PSL złożył w Sejmie projekt ustawy pod nazwą "Bezpieczna Polska". Jest to poprawiona wersja prezydenckiej propozycji "SAFE 0 procent". "Złożyliśmy przed chwilą u marszałka Sejmu ustawę o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych autorstwa klubu PSL, który naprawia błędy projektu prezydenckiego" – mówił dziś Władysław Kosiniak-Kamysz, minister obrony narodowej i szef PSL.

REKLAMA

Władysław Kosiniak-Kamysz już w zeszłym tygodniu zapowiadał, że jego klub złoży do Sejmu poprawioną wersję projektu ustawy "SAFE 0 procent". Nowy projekt zakłada powstanie Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, który - jak zapewniają autorzy - ma być odpowiedzią na narastające potrzeby w zakresie bezpieczeństwa narodowego.

Alternatywę dla unijnego SAFE Karol Nawrocki wraz z prezesem NBP przedstawili na początku marca. Prezes NBP zaproponował wówczas, aby dokonać aktualizacji wyceny złota posiadanego przez polski bank centralny poprzez "aktywne zarządzanie rezerwami", co mogłoby umożliwić uzyskanie bardzo wysokich zysków. Według Glapińskiego, wartość niezrealizowanych przychodów ze wzrostu wyceny złota wynosi 197 mld zł. Tę kwotę NBP mógłby wypłacić w postaci zysku w ciągu kilku lat.

Jak mówił dziś w Sejmie Władysław Kosiniak-Kamysz, "jeżeli są pieniądze w Narodowym Banku Polskim, to jesteśmy tym jak najbardziej zainteresowani, żeby były spożytkowane na bezpieczeństwo państwa polskiego".

Jeżeli on (prezes NBP - przyp. red.) zgłosił taką propozycję, to my tą ustawą mówimy mu "sprawdzam". Jeżeli tam tych pieniędzy nie ma, to to wyjdzie i to będzie kompromitacja dla prezesa Narodowego Banku Polskiego, również dla Pałacu Prezydenckiego, bo w jakiś sposób potwierdził rzetelność - zaznaczył szef MON.

Konstytucyjne wątpliwości

Wicepremier nie ukrywał, że pierwotny projekt prezydencki budził poważne wątpliwości natury konstytucyjnej. Chcąc skorzystać z pomysłu prezesa NBP i inicjatywy prezydenta, w jego projekcie - nad którym od początku mówiliśmy, żeby pracować - widzieliśmy wady o charakterze również konstytucyjnym. Wsłuchiwaliśmy się we (...) wszystkie stanowiska i głosy, które padały w tej dyskusji, dlatego zmieniliśmy kilka obszarów w tym przedłożeniu i składamy to jako inicjatywa poselska klubu PSL - tłumaczył Kosiniak-Kamysz.

Prezydencki projekt przewiduje m.in. udział prezydenta w nadzorze nad Funduszem. W opinii Kosiniaka-Kamysza to wejście w kompetencje rządu i Ministerstwa Obrony Narodowej, jeśli chodzi o zarządzanie rozwojem armii.

Rząd ma władztwo w tym funduszu, i to jest zgodne z konstytucją. Propozycja była niezgodna z konstytucją w zakresie władztwa, kto podejmuje decyzje i za nie odpowiada. To rząd odpowiada, i w tej ustawie jest to zagwarantowane - mówił szef MON o poprawionej ustawie.

Szerokie wsparcie dla służb i nowe priorytety

Jednym z kluczowych elementów nowego projektu jest rozszerzenie zakresu działania funduszu. Wiele uwagi poświęcamy służbom takim jak policja czy straż graniczna. Mówimy o cyberbezpieczeństwie, o służbach specjalnych, ich dofinansowaniu, jak również o wojskowej służbie zdrowia - wyliczał Kosiniak-Kamysz.

Jak dodał, oczekuje, że projekt będzie jak najszybciej procedowany i znajdzie poparcie zarówno ze strony koalicji, jak i opozycji. Dodał też, że nie widzi przeciwwskazań, by projekt PSL procedować łącznie z projektem prezydenckim. Niedoskonały projekt zamieniamy na dużo lepszy projekt autorstwa PSL - stwierdził Kosiniak-Kamysz.