"To nie jest prosta sprawa, ale kropla drąży skałę. Zarówno nasze MSZ, jak i służby specjalne cały czas pracują, aby wyciągnąć Andrzeja Poczobuta z białoruskiej niewoli. Jestem przekonany, że prędzej czy później, uda się to zrobić" - powiedział w czwartek szef MSWiA Marcin Kierwiński, komentując sprawę więzionego przez reżim Alaksandra Łukaszenki polskiego dziennikarza pochodzącego z Białorusi. W czwartek reżim w Mińsku zwrócił wolność 235 osobom.
- Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa, John Coale po spotkaniu z białoruskim przywódcą Alaksandrem Łukaszenką przekazał, że w czwartek na Białorusi zwolnionych zostało 235 więźniów. W zamian Stany Zjednoczone zniosły część sankcji wobec Mińska.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio
Według portalu Nasza Niwa wśród zwolnionych znalazła się dziennikarka TV Biełsat Kaciaryna Andrejewa, nie było natomiast dziennikarza i działacza Związku Polaków na Białorusi Andrzeja Poczobuta, wtrąconego do kolonii karnej na osiem lat.
Szef MSWiA był pytany w TVP Info, jakie są szanse, że Poczobut wyjdzie z więzienia i jakie są starania Polski, by stało się to możliwe. Ta wymiana (250 więźniów) jest realizowana przez naszych partnerów amerykańskich i jesteśmy w stałym kontakcie z partnerami amerykańskimi w tym zakresie. I to tyle, co możemy powiedzieć na temat tej wymiany - powiedział Kierwiński.
Dodał, że "zarówno nasze MSZ, jak i służby specjalne, pracują cały czas, aby Andrzeja Poczobuta wyciągnąć z tej białoruskiej niewoli". Wiemy doskonale, że nie jest to sprawa prosta, ale kropla drąży skałę, ja jestem przekonany, że prędzej czy później uda się to zrobić - podkreślił.
Dziennikarz i działacz polskiej mniejszości na Białorusi Andrzej Poczobut został zatrzymany 25 marca 2021 r. Władze białoruskie przypisały jego działaniom - polegającym na kultywowaniu polskości i publikowaniu artykułów w mediach - znamiona "rehabilitacji nazizmu".
Aktywistę długo przetrzymywano w areszcie - najpierw w Żodzinie i w Mińsku, a potem w Grodnie, gdzie po zakończeniu "śledztwa" oczekiwał na "proces". Proces rozpoczął się 16 stycznia 2023 r., a 8 lutego 2023 r. zapadł wyrok ośmiu lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Poczobut został osadzony w Nowopołocku, który ma opinię jednego z najgorszych więzień na Białorusi. Apelacja została odrzucona przez białoruski Sąd Najwyższy.
Wśród zwolnionych w czwartek więźniów politycznych Nasza Niwa wymieniła też m.in. Mikitę Załataroua, którego skazano w 2021 r., gdy miał 16 lat, na 5 lat kolonii poprawczej za udział w "masowych zamieszkach", a także Siarhieja Mauszuka, skazanego na 6,5 roku pozbawienia wolności za udział w protestach w Pińsku na południu kraju, i anarchistę Pawła Szpietnego, skazanego na 6 lat za "działania rewolucyjne", a potem jeszcze na 2 lata.
Ambasada USA na Litwie podała, że 235 zwolnionych osób odzyskało wolność w kraju, natomiast piętnaście zostało wywiezionych z Białorusi.
Grupa zwolnionych w czwartek więźniów politycznych jest kolejną, która odzyskała wolność na Białorusi w ciągu ostatnich miesięcy. 5 marca Łukaszenka podpisał dekret o ułaskawieniu 18 osób, w tym 15 więźniów politycznych, a 19 lutego został zwolniony czołowy białoruski opozycjonista Mikoła Statkiewicz.