"Nam nie chodzi tylko o pieniądze; chodzi o uczciwą ocenę naszej pracy" - tak w Sejmie mówiła szefowa związku zawodowego pielęgniarek Krystyna Ptok. W Sejmie rozpoczęło się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o sposobie ustalania wynagrodzenia pielęgniarek.

REKLAMA

Dziś w Sejmie trwa pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych.

Został on złożony do izby 20 maja 2023 roku, a 20 listopada został skierowany do czytania na posiedzeniu Sejmu.

Dyskusja o podwyżkach

Kilka lat temu ustalono wysokość minimalnych wynagrodzeń dla zawodów medycznych, ale według pielęgniarek za nowymi stawkami nie poszły pieniądze na wypłatę wszystkim obiecanych podwyżek.

Wskaźniki wynagrodzeń miały być ustalane według zdobytych kwalifikacji, a stawki zaszeregowania były ustalane według kwalifikacji potrzebnych na danym stanowisku. Oznacza to, że nawet jeśli pielęgniarka miała tytuł magistra i specjalizację, to dyrektor placówki mógł wypłacać niższe wynagrodzenie, bo na danym oddziale potrzebował pielęgniarki bez specjalizacji.

Czy jest możliwe, zastanówcie się państwo, żebyśmy w procesie pracy zapomnieli wiedzy, którą posiadamy, wykonując tę pracę? Nie, to nie jest możliwe - mówiła szefowa związku Krystyna Ptok. Dodała, że pracodawca często obniża wymagane kwalifikacje na danym stanowisku, bo sam próbuje ratować zadłużony szpital.

W debacie wszyscy popierali projekt, który ma zmienić zasady ustalania wynagrodzeń pracowników medycznych, ale - jak mówiła choćby była już minister zdrowia Katarzyna Sójka - trzeba to przedyskutować z pracodawcami, bo to na nich spadnie ciężar finansowy.

W debacie nie przedstawiono wyliczeń w debacie, o ile powinny wzrosnąć nakłady NFZ, by sfinansować nowe rozwiązania.

O obywatelskim projekcie ustawy

Pierwsze czytanie projektu przeprowadzono na posiedzeniu Sejmu 13 lipca 2023 roku. Następnie skierowano go do dalszych prac w sejmowej Komisji Zdrowia i sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

W przypadku ustaw i projektów ustaw, które nie przeszły całej ścieżki legislacyjnej, a są inicjatywą obywatelską, nie obowiązuje zasada dyskontynuacji wraz z zakończeniem kadencji parlamentu. Stąd w nowym Sejmie procedowanie obywatelskiego projektu ustawy o sposobie ustalania wynagrodzenia pielęgniarek rozpoczęło się od początku.

W lipcu, przedstawiając projekt, przedstawicielka komitetu inicjatywy ustawodawczej, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Krystyna Ptok wskazała, że obecnie pielęgniarki wykonujące tą samą pracę na tych samych stanowiskach otrzymują obecnie pensje w różnych wysokościach. Nowy projekt ma to zmienić.

Proponowana w nowelizacji zmiana dotyczy podwyższenia współczynnika pracy dla czterech z dziesięciu grup zawodowych. Poprawka ma na celu zmniejszenie dysproporcji pomiędzy gwarantowanymi najniższymi wynagrodzeniami zasadniczymi pracowników należących do grupy stażystów, lekarzy i lekarzy dentystów bez specjalizacji oraz grupy pozostałych zawodów medycznych związanych bezpośrednio z udzielaniem świadczeń zdrowotnych.

Zgodnie z obowiązującymi dziś przepisami podstawą ustalenia współczynnika pracy na danym stanowisku jest wymagane wykształcenie lub specjalizacja, jednocześnie ustalanie poziomów najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników medycznych i pracowników działalności podstawowej ma następować tylko raz w roku, w stałej dacie 1 lipca każdego roku kalendarzowego. Skutkiem tego jest to, że część pracowników otrzymuje wynagrodzenie niższe, niż wynika to z ich faktycznych kwalifikacji.

"W praktyce pracownicy uzyskują wyższe poziomy wykształcenia i kwalifikacji systematycznie w sposób ciągły przez cały rok. Pracownicy mogą przedłożyć podmiotom leczniczym dokumenty potwierdzające zakończenie kształcenia i podniesienie kwalifikacji dopiero po ich formalnym odebraniu od podmiotów kształcących i często nie jest to możliwe do wykonania bezpośrednio przed 1 lipca danego roku. Z kolei pracodawca nie jest zobowiązany do uwzględnienia w wynagrodzeniu pracownika tego, że w związku z nabyciem wyższych kwalifikacji został zaliczony do grupy zawodowej o wyższym współczynniku pracy określonym w załączniku do ustawy, a przecież podmioty lecznicze od razu korzystają z nowych umiejętności i podniesionych kwalifikacji pracowników" - wskazano w uzasadnieniu do projektu.