Mateusz Morawiecki powołał wraz ze swoimi współpracownikami Stowarzyszenie Rozwój Plus - podała Wirtualna Polska. "Większość władz partii wyraziła zaniepokojenie inicjatywą stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego" - przekazał rzecznik PiS Rafał Bochenek. Według TVN24 Jarosław Kaczyński miał zapowiedzieć podczas wtorkowego prezydium Komitetu Politycznego PiS, że "politycy zapisani do stowarzyszenia byłego premiera nie trafią na listy wyborcze".
- Mateusz Morawiecki zakłada własne stowarzyszenie.
- Inicjatywa wywołała niepokój w PiS.
- Jarosław Kaczyński miał zagrozić, że politycy związani ze stowarzyszeniem mogą nie znaleźć się na listach wyborczych.
- Więcej najnowszych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl.
Mateusz Morawiecki na początku kwietnia w wywiadzie dla potwierdził medialne doniesienia dotyczące założenia własnego stowarzyszenia skupiającego osoby, którym "nie pasuje coś w każdej z partii politycznych po prawej stronie: czy to w PiS-ie, czy w Konfederacji, czy Koronie Polskiej Brauna".
Tego samego dnia, kiedy ukazał się wywiad, byłego premiera na spotkanie wezwał prezes PiS Jarosław Kaczyński. Według informacji PAP rozmowa miała na celu "zdyscyplinowanie" Morawieckiego, którego działania w ostatnim czasie - jak słyszmy wewnątrz PiS - nie współgrały z linią partii.
We wtorek odbyło się spotkanie prezydium Komitetu Politycznego PiS, które - według mediów - dotyczyło m.in. planów Morawieckiego w sprawie stowarzyszenia.
Przebieg wczorajszego spotkania prezydium Komitetu Politycznego wykazał, że zdecydowana większość władz partii wyraziła swoje zaniepokojenie inicjatywą stowarzyszenia, zwłaszcza teraz kiedy jedność jest szczególnie potrzebna - przekazał Rafał Bochenek, rzecznik PiS.
Jego zdaniem, "udział w tym przedsięwzięciu nie służy dobru partii".
Źródło PAP - z frakcji Morawieckiego - przekazało, że stowarzyszenie "już się ukonstytuowało" i w jego składzie znajduje się około 40 posłów PiS. Polityk podkreślił jednak, że inicjatywa nie ma na celu stworzenia oddzielnej partii politycznej. Przekazał, że stowarzyszenie prawdopodobnie zostanie zarejestrowane do końca kwietnia.
Stowarzyszenie musi być zarejestrowane w sądzie, a dokumenty w tej sprawie już są w rejestracji. Jest już nazwa stowarzyszenia, która jest ambitna i prorozwojowa, ale to pewnie będzie ogłoszone po rejestracji - przekazał rozmówca PAP.
W środę Morawiecki poinformował WP.pl, że jego stowarzyszenie zostało założone. Nosi ono nazwę Stowarzyszenie Rozwój Plus.
Naszym celem jest tworzenie dodatkowej przestrzeni do dialogu, wymiany doświadczeń oraz inicjowania działań wspierających rozwój społeczny i gospodarczy Polski - dodał.
Według zapowiedzi Morawieckiego stowarzyszenie ma działać na zasadzie think tanku i będzie się zajmować głównie sprawami gospodarczymi.
W środę po godz. 21 poseł Krzysztof Szczucki napisał: "Mam zaszczyt być członkiem założycielem tego stowarzyszenia. Przed nami wspólna praca na rzecz pozyskiwanie nowych środowisk chcących działać na rzecz rozwoju. Dla dobra wspólnego".
Przypomnijmy, że decyzją prezesa Kaczyńskiego poseł Krzysztof Szczucki został zawieszony w prawach członka partii.
Z informacji TVN24 wynika, że podczas wtorkowego posiedzenia prezydium Komitetu Politycznego Kaczyński miał zapowiedzieć, że "politycy PiS zapisani do stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego nie trafią na listy wyborcze".
Polityk związany z frakcją Morawieckiego pytany przez PAP o te doniesienia stwierdził ze śmiechem, że "takie zapowiedzi wtedy dotyczyłyby wszystkich stowarzyszeń, także tych związanych z Suwerenną Polską, więc okazałoby się, że 3/4 parlamentarzystów PiS nie może startować w wyborach".
Inny parlamentarzysta należący do zwolenników b. premiera pytany o posiedzenie prezydium i odbiór inicjatywy przez kierownictwo PiS podkreślił, że ewentualne zarzuty co do stowarzyszenia są "sztucznie podnoszone" przez grupę tzw. maślarzy, czyli grupę przeciwników Morawieckiego, skupioną m.in. wokół kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka, b. szefa MAP Jacka Sasina i wiceprezesów PiS Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego.
To jest próba, nazwijmy to, sugerowania parlamentarzystom, żeby może nie do końca uczestniczyli w tej inicjatywie, ale to jest raczej kręcone przez tę grupę "maślarzy" - dodał polityk. Jego zdaniem atmosfera posiedzenia była "bardzo dobra", a Morawiecki podczas 40-minutowego przemówienia miał przedstawić pomysły na poszerzenie elektoratu PiS.
Od końca listopada ub.r. politycy PiS przyznają, że wewnątrz ugrupowania trwa konflikt między zwolennikami Morawieckiego nazywanymi "harcerzami" a grupą jego przeciwników zwaną "maślarzami", czy frakcją b. szefa MS Zbigniewa Ziobry.