Los Pauliny Hennig-Kloski w rządowych ławach wisi na włosku - ustalił dziennikarz RMF FM Michał Radkowski. Minister klimatu nie zamierza odpowiadać na zaproszenie Polski 2050 i PSL.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Zarówno Polska 2050, jak i PSL zaprosiły minister na posiedzenie klubu. Od efektu rozmów obie partie uzależniają, czy i jak zagłosują w przyszłym tygodniu nad wotum nieufności wobec minister.
Od ich głosów będzie zależeć, czy pozycja Pauliny Hennig-Kloski w rządzie zostanie obroniona.
Jak podaje dziennikarz RMF FM, na dziś koalicjanci mówią "nie" i czekają na spotkanie.
Mają wiele pytań i jeszcze więcej zarzutów dotyczących m.in. chaosu wokół programu "Czyste Powietrze" czy źle działającego systemu kaucyjnego. W rozmowach nieoficjalnych przyznają, że minister nie jest lubiana w rządzie, a jej wypowiedzi kompromitują nie tylko ją samą, ale całą koalicję rządową.
Zorganizowanie spotkania ma być warunkiem minimum, by mogła liczyć na wsparcie.
Jeżeli zostaną potraktowani w ten sposób, w taki sposób, że nikt z nimi nie będzie chciał porozmawiać, mają prawo nie poprzeć obrony stanowiska pani minister - mówi RMF FM senator Maciej Żywno (Polska 20250).
Minister odpowiada, że spotkanie już organizowała i nie wszyscy na nie przyszli. Wskazała także przyczyny tej sytuacji. To jest konflikt, który z wewnątrz Polski 2050 promieniuje na całą koalicję - komentuje sama Hennig-Kloska.
Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM, jedynie premier może nakazać minister, by ta spotkała się z koalicjantami. Wiele wskazuje na to, że jeśli tak się nie stanie, Paulina Hennig-Kloska straci stanowisko.
W ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk postawił koalicjantów przed ultimatum: albo zagłosujecie zgodnie z linią rządową, albo "się pożegnamy".
Podczas piątkowej konferencji prasowej premier Donald Tusk podkreślił, że głosowanie nad wotum nieufności wobec minister klimatu Pauliny Hennig-Kloski będzie sprawdzianem solidarności w koalicji rządzącej.
Wniosek o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski z funkcji minister klimatu i środowiska trafił do Sejmu 27 marca. Podpisało się pod nim około 100 posłów, głównie z Konfederacji i PiS.
Paulina Hennig-Kloska została wyznaczona na stanowisko minister klimatu przez Polskę 2050, jeszcze przed rozłamem w tej partii. Po przegranych wyborach na przewodniczącą ugrupowania, Hennig-Kloska wraz z grupą parlamentarzystów opuściła Polskę 2050 i utworzyła klub parlamentarny Centrum. To wydarzenie wywołało napięcia i żal wśród dawnych partyjnych kolegów.
Wniosek o wotum nieufności wobec minister klimatu musi zostać rozpatrzony najpóźniej podczas posiedzenia Sejmu zaplanowanego na 28-30 kwietnia. Wynik głosowania może przesądzić nie tylko o przyszłości Pauliny Hennig-Kloski, ale także o stabilności całej koalicji rządzącej.