W Porannej rozmowie w RMF FM były rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Marcin Mastalerek krytycznie ocenił ostatnie działania lidera tego ugrupowania. "To, co robi dziś prezes Kaczyński, to jest gaszenie pożaru, który sam wywołał" - mówił. Stwierdził też, że były premier "wszedł na ścianę", a potem się zdziwił, że jego zachowanie wywołało reakcję Mateusza Morawieckiego.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Marcin Mastalerek odniósł się w RMF FM do wyboru na kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka - byłego ministra edukacji.
Prezes Kaczyński swoją decyzją o wystawieniu jednego z dwóch najbardziej niepopularnych ministrów w rządzie Morawieckiego jako kandydata na premiera doprowadził do tego, że Morawieckiemu trudno było to zaakceptować - stwierdził były szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy. To, co robi dziś prezes Kaczyński, to jest gaszenie pożaru, który sam wywołał - dodał.
"Prezes @OficjalnyJK wszed na cian, po czym zdziwiony jest, e @MorawieckiM robi swoje wasne stowarzyszenie, a pniej jeszcze bardziej zdziwiony jest, e pomimo tego, e grozi mu publicznie, e nikt nie znajdzie si na listach, to @MorawieckiM si z tego nie wycofuje" -... pic.twitter.com/KSP3R1Izuv
Rozmowa_RMFMay 4, 2026
Morawiecki artykułował dość wyraźnie, że jest to dla niego trudna sytuacja, jeżeli najbardziej niepopularny minister w jego rządzie będzie kandydatem na premiera. Ale prezes Kaczyński wszedł na ścianę i zdecydował się to zrobić, po czym zdziwiony jest, że premier Morawiecki robi swoje stowarzyszenie - analizował gość Tomasza Terlikowskiego. Później jeszcze bardziej zdziwiony jest, że mimo tego, że grozi mu publicznie, że nikt nie znajdzie się na listach, premier Morawiecki się z tego nie wycofuje - dodał Mastalerek. Odniósł się w ten sposób do napięć wokół stworzonego przez Morawieckiego Stowarzyszenia Rozwój Plus.
Marcin Mastalerek sugerował w RMF FM, że w Prawie i Sprawiedliwości trwa gra, która ma doprowadzić do wypchnięcia Mateusza Morawieckiego z partii. Nie było żadnej przesłanki, żeby 1,5 roku przed wyborami już pokazywać kandydata na premiera - przekonywał.
Były rzecznik PiS-u był też pytany o szanse na zwycięstwo tej partii w wyborach w 2027 r. W 2025 nic nie zapowiadało zwycięstwa prezydenta Nawrockiego. Wydawało mi się to niemożliwe - przyznał. Na uwagę, że cuda się zdarzają, odparł: "Pan pyta, czy zdarzą się drugi raz pod rząd? Wydaje mi się, że jeśli będą robili tak jak teraz, to się nie zdarzą".
"Do dzi @CzarnekP nie przeprosi za lex Czarnek. Dopki kandydat na premiera @CzarnekP nie przeprosi, mojego gosu nie ma" - @MMastalerek, byy szef Gabinetu Prezydenta RP w Porannej #RozmowaRMF. pic.twitter.com/TuzO8ggLJL
Rozmowa_RMFMay 4, 2026
Mastalerek sceptycznie odniósł się do idei, że Przemysław Czarnek jako kandydat na premiera będzie mógł odzyskać dla PiS-u tych wyborców, którzy odeszli do Konfederacji. Zdradził też, że sam nie zamierza go popierać, dopóki były szef MEN nie przeprosi za "lex Czarnek".
Dopóki kandydat na premiera Czarnek nie przeprosi za "lex Czarnek", mojego głosu mieć na pewno nie będzie. Ja bym nie chciał, żeby urzędnicy decydowali o moich dzieciach - podsumował rozmówca Tomasza Terlikowskiego.