"Presja na Rosję ze strony Stanów Zjednoczonych i Europy jest niewystarczająca" - oznajmił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w opublikowanym w czwartek wywiadzie dla dziennika "Le Monde". Odnosząc się do blokowania przez Węgry europejskiej pożyczki w wysokości 90 mld euro, ocenił, że "delikatnie mówiąc, nie jest to normalne".
- Wołodymyr Zełenski krytykuje USA i Europę, mówiąc, że presja na Rosję jest "niewystarczająca".
- Twierdzi, że wycofanie się Ukrainy z Donbasu mogłoby zagrozić całemu krajowi.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla dziennika "Le Monde" stwierdził, że jeśli chodzi o sytuację na froncie, chciałby, żeby Stany Zjednoczone wywierały większą presję na Rosję. Uważam, że jest ona niewystarczająca. Nie tylko ze strony USA, lecz także Europy - oznajmił prezydent Ukrainy.
Wyraził przekonanie, że znoszenie sankcji nie sprzyja nasileniu tej presji. Według niego zaledwie trzy tygodnie po tymczasowym zwolnieniu z amerykańskich sankcji rosyjskiej ropy załadowanej na statki Rosja zarobiła już miliardy dolarów. To nie może sprzyjać zmniejszeniu intensywności walk - podkreślił.
Zwrócił uwagę, że im mniej pieniędzy ma Rosja, tym mniej może wydawać na drony i kontrakty żołnierzy. A jeśli (Rosjanie) nie mają pieniędzy na kontrakty, to mniej rekrutują i mają mniejszą armię. Jest ona nie tylko źle wyszkolona, ale zaczyna się kurczyć - tłumaczył.
Zaznaczył, że wycofanie się z Donbasu, czego domaga się rosyjski przywódca Władimir Putin, groziłoby zablokowaniem Kijowa, a następnie zajęciem przez Rosję całego terytorium Ukrainy, gdyż właśnie w Donbasie znajdują się ważne linie obrony i budowane przez wiele lat fortyfikacje.
Nawet jeśli okupacja czy jej chęć nie pojawią się natychmiast, tylko za dwa-trzy lata, to co zrobimy? Oznaczałoby to (wycofanie się z Donbasu) zdradzenie przyszłych pokoleń - powiedział.
Odnosząc się do blokowania przez Węgry europejskiej pożyczki w wysokości 90 mld euro, Zełenski ocenił, że "delikatnie mówiąc, nie jest to normalne".
Wyraził nadzieję, że przywódcom europejskim uda się przezwyciężyć tę blokadę lub znajdą "jakąś alternatywę".
Jeśli nie, armia ukraińska nie będzie miała wystarczających funduszy. I nie mówię o żołnierzach, tylko o produkcji dronów, dronów dalekiego zasięgu, dronów przechwytujących i systemów obrony powietrznej. Byłoby to zagrożenie dla całego świata, a zwłaszcza dla bezpieczeństwa europejskiego - podkreślił.
W wywiadzie, który został przeprowadzony 24 marca, Zełenski wyraził obawy, że wojna na Bliskim Wschodzie będzie miała negatywny wpływ na sytuację na ukraińskim froncie i odwróci od niej uwagę świata.
Oczywiście wszystko, co jest wykorzystywane na Bliskim Wschodzie podczas tej wojny, jak również wszystko, co wykorzystują sojusznicy Waszyngtonu - przywódcy krajów regionu - by się bronić przed irańskim reżimem, należy do pakietu broni należącej do Stanów Zjednoczonych. To oni dają lub sprzedają broń, ale amerykański potencjał produkcyjny pozostaje na tym samym poziomie - zaznaczył.