Stany Zjednoczone uważają, że sekretarz generalny ONZ jest zbyt łagodny w stosunku do Rosji - wynika z tajnych amerykańskich dokumentów, które wyciekły do internetu. Według tych akt, Waszyngton bardzo uważnie śledził działalność Antonio Guterresa.

REKLAMA

Autorzy jednego z ujawnionych dokumentów koncentrują się na umowie dotyczącej transportu zboża przez Morze Czarne, w której pośredniczyła ONZ i Turcja. W dokumentach zasugerowano, że Guterresowi tak bardzo zależało na utrzymaniu tej umowy, że był gotów dostosować się do interesów Rosji. Chciał nawet, by mogły w niej uczestniczyć rosyjskie podmioty objęte sankcjami.

Z akt wynika też, że działania Guterresa "podkopywały szersze wysiłki zmierzające do pociągnięcia Moskwy do odpowiedzialności za jej działania na Ukrainie".

Jak pisze BBC, czołowi przedstawiciele ONZ są oburzeni taką oceną działań Guterresa. Jeden z nich, podkreślając, że nie chce komentować dokumentów, zaznaczył jednak, że ONZ "musi starać się ograniczyć wpływ wojny na najuboższych ludzi na świecie". To oznacza, że musimy zrobić wszystko, by obniżać ceny jedzenia, zapewnić dostęp do nawozów w tych krajach, które potrzebują tego najbardziej - stwierdził.

Jak zapewniają przedstawiciele ONZ, Antonio Guterres wielokrotnie sprzeciwiał się rosyjskiej agresji na Ukrainę.

W kolejnym dokumencie, z połowy lutego, opisana jest rozmowa sekretarza generalnego ONZ z jego zastępczynią Aminą Mohammed. Guterres stwierdził, że jest "przerażony" apelem przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, by Europa produkowała więcej broni i amunicji.

W swoim artykule BBC podkreśla, że od dawna pojawiają się informacje o tym, że USA jest jednym z krajów, które rutynowo szpiegują ONZ. Oficjalne ujawnienie jednak tej informacji może jednak wywołać poważny dyplomatyczny zgrzyt.

BBC informuje, że pierwsze zrzuty ekranów pokazujące dokumenty, o których pisze, pojawiły się w serwisie społecznościowym Discord, popularnym wśród internetowych graczy. Od kilku dni kolejne informacje na podstawie tych dokumentów publikują media. Jak poinformował dziś "The Washington Post", akta umieścił w serwisie Discord młody mężczyzna o pseudonimie OG, który pracuje w jednej z amerykańskich baz wojskowych.