Dwie osoby zginęły, a 12 zostało rannych - to bilans częściowego zawalenia się czteropiętrowego budynku w rosyjskim Syzraniu. W budynek uderzył ukraiński dron, który - wiele na to wskazuje - zboczył z trasy, atakując pobliską rafinerię ropy naftowej.

REKLAMA

W nocy z wtorku na środę ukraiński dron uderzył w czteropiętrowy budynek w mieście Syzrań - informuje oddział Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych w obwodzie samarskim. Jedno z wejść do bloku zostało zniszczone.

Zginęły dwie osoby, kobieta i dziecko, a 12 zostało rannych - podaje agencja TASS, powołując się na gubernatora obwodu samarskiego i wspomniany resort. Wśród poszkodowanych są dzieci.

Trzy osoby trafiły do szpitala, a pozostałym udzielono pomocy na miejscu.

Telegramowy kanał "ASTRA" zauważa, że uszkodzony budynek znajdował się przy ul. Astrachańskiej, niedaleko należącej do przedsiębiorstwa Rosnieft rafinerii ropy naftowej. Zakład był już wcześniej wielokrotnie atakowany przez siły ukraińskie.

Uszkodzony inny budynek

Ukraiński serwis Exilenova+ informuje, że w Syzraniu uszkodzony został również inny budynek mieszkalny. Doniesienia potwierdzają lokalne władze.

Rosyjski kanał na Telegramie "Mash" również podaje, że atak bezzałogowca spowodował pożar na szóstym piętrze dziewięciokondygnacyjnego budynku. Odłamki drona spadły również na zaparkowane pojazdy, podpalając dwa z nich. Mieszkańcy zostali ewakuowano, nikomu nic się nie stało.

Gubernator obwodu samarskiego Wiaczesław Fedoriszczew nazwał uderzenia w dwa budynki "zbrodnią przeciwko ludności cywilnej". Ukraina na razie nie odniosła się do sprawy, ale - jak przypomina Reuters - obie strony konfliktu zaprzeczają, by celowo atakowały ludność cywilną.

Resort obrony w Moskwie informuje, że w nocy z 21 na 22 kwietnia nad terytorium Rosji, w tym okupowanym Krymem, zneutralizowano 155 ukraińskich dronów. Kreml jak zwykle nie podaje, ile faktycznie siły Kijowa wystrzeliły bezzałogowców.