Ministerstwo Obrony Ukrainy oraz amerykańska firma SpaceX podjęły współpracę w celu przeciwdziałania wykorzystywaniu systemów satelitarnych Starlink przez rosyjskie drony bojowe. Władze w Kijowie podkreślają, że szybka reakcja Elona Muska i jego zespołu jest kluczowa dla bezpieczeństwa Ukrainy i ochrony ludności cywilnej.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Minister obrony Ukrainy, Mychajło Fedorow, poinformował, że resort obrony razem ze SpaceX już pracuje nad rozwiązaniem problemu wykorzystywania Starlinka przez rosyjskie bezzałogowe statki powietrzne.
"Kilka godzin po pojawieniu się rosyjskich dronów z łącznością Starlink nad ukraińskimi miastami zespół Ministerstwa Obrony operatywnie skontaktował się z firmą SpaceX i zaproponował sposoby rozwiązania tego problemu" - przekazał Fedorow na Telegramie.
Minister wyraził wdzięczność kierownictwu SpaceX, w tym właścicielowi firmy Elonowi Muskowi, za szybką reakcję na prośby strony ukraińskiej oraz rozpoczęcie prac nad rozwiązaniem tej sytuacji.
Fedorow przypomniał, że decyzja Elona Muska o pilnym uruchomieniu Starlinka i przekazaniu pierwszych terminali Ukrainie na początku rosyjskiej inwazji była kluczowa dla odporności państwa. Podkreślił, że zachodnie technologie powinny służyć ochronie cywilów, a nie być wykorzystywane do ataków na pokojowe miasta.
Wcześniej ukraińskie władze potwierdziły, że Rosjanie wyposażają swoje drony w systemy Starlink. "Musimy szybko reagować, przewidywać kolejne zagrożenia i zapobiegać sytuacjom, które mogłyby zaszkodzić wojsku" - zaznaczył Fedorow.
Według amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), rosyjska jednostka Rubikon zaczęła stosować drony Mołnia wyposażone w Starlinki już w grudniu 2025 roku. Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" informował, że rosyjska armia coraz częściej sięga po te systemy w atakach na Ukrainę. Doniesienia te potwierdził ukraiński wywiad wojskowy (HUR).
Doradca ministra obrony Ukrainy, Serhij Beskrestnow, poinformował, że rosyjskie drony BM-35 z systemem Starlink mogą już docierać w okolice miasta Dniepr, pokonując dystanse nawet do 500 km.
Jak podkreśla "Der Spiegel", Rosja wykorzystuje Starlinka, by uniezależnić się od globalnych systemów nawigacyjnych, takich jak GPS i Galileo, które są podatne na zakłócenia. Starlinki są znacznie trudniejsze do zagłuszenia, co stanowi poważne wyzwanie dla ukraińskiej obrony.
W sprawę wykorzystania Starlinków przez Rosjan zaangażował się też szef polskiej dyplomacji. Radosław Sikorski ostro skrytykował Elona Muska za brak działań, mających na celu powstrzymanie agresora. Po wpisie Sikorskiego na X doszło do wymiany zdań między nim a szefem SpaceX.