Od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę Norwegia odnotowała rekordowe zyski ze sprzedaży surowców energetycznych. Według szacunków Roberta Naessa z Nordea Bank Oslo zarobiło dodatkowo równowartość biliona złotych, podczas gdy pomoc dla Ukrainy wyniosła zaledwie 54 miliardy złotych. Skalę wsparcia Norwegii dla Ukrainy niektórzy komentatorzy oceniają jako "niemoralną".
- Norwegia zarabia krocie na wojnie w Ukrainie dzięki wzrostowi cen gazu i ropy po ograniczeniu rosyjskich dostaw. Dochody Norwegii w latach 2021-2025 wzrosły o około bilion złotych w porównaniu z wcześniejszym okresem.
- Norweski przemysł zbrojeniowy, m.in. firmy Nammo i Kongsberg Gruppen także aktywnie współpracuje z Ukrainą.
- Pomoc Norwegii dla Ukrainy rośnie, ale krytycy uważają, że kraj mógłby przekazać większą część zysków na wsparcie walczącej Ukrainy.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Norwegia, jeden z największych eksporterów gazu i ropy w Europie, znacząco zwiększyła swoje dochody po wybuchu wojny w Ukrainie. Ograniczenie rosyjskich dostaw surowców do Europy spowodowało gwałtowny wzrost cen, z czego Oslo skorzystało w ogromnym stopniu.
Jak wylicza dla dziennika "Stavanger Aftenbladet" Robert Naess, dyrektor Nordea Bank, w latach 2021-2025 Norwegia uzyskała około 3 bilionów koron (równowartość biliona złotych) dodatkowych wpływów w porównaniu z okresem 2016-2020.
Na wzroście popytu skorzystał nie tylko sektor energetyczny, ale także państwowy przemysł zbrojeniowy, w tym koncerny Nammo i Kongsberg Gruppen. W 2024 roku Nammo poinformował o podpisaniu umowy na transfer technologii produkcji amunicji artyleryjskiej kal. 155 mm do ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego. Projekt uzyskał poparcie norweskiego rządu. Nammo już wcześniej zawarła umowę z ukraińską firmą zbrojeniową dotyczącą uruchomienia produkcji amunicji artyleryjskiej na terenie Ukrainy.
W roku 2025 Kongsberg Defence & Aerospace, jeden z największych norweskich koncernów zbrojeniowych, podpisał umowy z ukraińskimi partnerami na rozwój i produkcję rakiet przeciwlotniczych oraz bezzałogowych jednostek nawodnych. Firma ma także stałe biuro w Kijowie, a projekty realizowane są przy wsparciu finansowym norweskiego rządu.
Wsparcie Norwegii dla Ukrainy było zwiększane stopniowo. W 2022 roku wyniosło 10,7 miliarda koron, w 2023 - 19,1 miliarda, a w 2024 - 27 miliardów koron (około 10 miliardów złotych). Dopiero w 2025 roku norweski parlament zdecydował o znaczącym zwiększeniu pomocy, przeznaczając na ten cel 85 miliardów koron (32 miliardy złotych). Łącznie Norwegia przekazała Ukrainie wsparcie o wartości 142 miliardów koron, czyli około 54 miliardów złotych.
Dysproporcję między zyskami Norwegii a skalą pomocy dla Ukrainy skrytykował redaktor naczelny duńskiego dziennika "Politiken", Christian Jensen. W komentarzu dla norweskiego "Stavanger Aftenblad" podkreślił, że "te liczby nie zgadzają się ani moralnie, ani politycznie, ani ekonomicznie". Jego zdaniem Oslo powinno przeznaczyć znacznie większą część nadzwyczajnych dochodów na wsparcie walczącej Ukrainy.
Największe zyski odnotował główny norweski gracz przemysłu energetycznego - Equinor. Firma niewiele może zrobić z czynnikami wpływającymi na ceny ropy naftowej i gazu - podkreśliła rzecznik konsorcjum Ola Morten Aanestad, cytowana przez norweskiego nadawcę TV2.
Naszą rolą jest bycie niezawodnym dostawcą energii w tych niespokojnych czasach i robienie wszystkiego, co w naszej mocy, aby eksploatować instalacje i obiekty w sposób jak najbezpieczniejszy i najefektywniejszy, zapewniając światło i ciepło klientom w Europie - skomentowała.