Na pierwszej rundzie zakończyła się przygoda Magdaleny Fręch i Huberta Hurkacza z turniejem singlowym w amerykańskim Indian Wells. Polka przegrała z niżej notowaną Australijką Storm Hunter 6:3, 5:7, 3:6. Spotkanie trwało prawie trzy godziny. Nasz tenisista uległ Amerykaninowi Aleksandrowi Kovacevicowi 6:7 (6-8), 6:7 (4-7). Wcześniej odpadła Magda Linette.
- Magda Linette, Magdalena Fręch i Hubert Hurkacz za burtą w Indian Wells.
- W turnieju pozostają Iga Świątek i Kamil Majchrzak.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Storm Hunter to była liderka rankingu deblowego. W singlu nigdy jednak nie była notowana w najlepszej setce, a obecnie zajmuje 234. miejsce i do turnieju głównego przebiła się przez kwalifikacje. Magdalena Fręch natomiast po dotarciu do finału w Meridzie awansowała na 36. pozycję na liście WTA. Była wyraźną faworytką, ale z roli się nie wywiązała.
Początek meczu nie zwiastował problemów Polki. Już w drugim gemie przełamała rywalkę, a dzięki utrzymaniu własnego podania wygrała pierwszego seta.
W drugim sytuacja się odwróciła; to Hunter zaczęła od prowadzenia 3:0. Fręch co prawda doprowadziła do remis 4:4, ale w dwunastym gemie znów została przełamana i Australijka wyrównała stan meczu.
Wydawało się, że w trzecim secie Polka wróciła na wyższy poziom. Prowadziła 2:0 i miała dwa break pointy na 3:0. Hunter ponownie przełamać się jednak nie dała. Nie tylko wyszła z opresji, ale całkowicie przejęła inicjatywę. 31-latka wygrała pięć gemów z rzędu.
Fręch zmniejszyła stratę przy własnym serwisie, a potem miała piłkę na 4:5. Ostatecznie jednak Hunter wykorzystała trzecią piłkę meczową i wystąpi w drugiej rundzie.
Kilka godzin wcześniej odpadła Magda Linette, która przegrała z Amerykanką Ashlyn Krueger 1:6, 4:6. Z Polek w singlu pozostała więc już tylko Iga Świątek. Wiceliderka rankingu w pierwszej rundzie miała tzw. wolny los. W drugiej zmierzy się z amerykańską kwalifikantką Kaylą Day.
Hubert Hurkacz w pierwszej rundzie przegrał z Amerykaninem Aleksandarem Kovacevicem 6:7 (6-8), 6:7 (4-7).
W światowym rankingu Hurkacz i Kovacevic są sąsiadami. Polak zajmuje 71. miejsce, a Amerykanin 72. Kovacevic nigdy jednak nie był notowany w czołowej 50, a Hurkacz przez długi czas plasował się w najlepszej dziesiątce.
Na razie jednak to tylko miłe wspomnienie. 29-letni Wrocławianin ma bowiem wyraźną zniżkę formy - przegrał piąte spotkanie z rzędu. Po porażce w drugiej rundzie Australian Open, w meczach otwarcia gorszy był też w Montpellier, Rotterdamie i Dubaju. To jego najgorsza seria od pięciu lat. W 2021 roku przegrał przed Wimbledonem sześć kolejnych meczów.
W pierwszym secie meczu z Kovacevicem na korcie długo nic ciekawego się nie działo. Obaj zawodniczy wygrywali dość pewnie swoje gemy serwisowe. W tie-breaku Hurkacz prowadził 6-5 i miał piłkę setową przy podaniu rywala. Kovacevic zdobył jednak trzy punkty z rzędu, dzięki czemu cieszył się z wygranej partii.
W drugiej emocji było więcej. W dziewiątym gemie Amerykanin przełamał Hurkacza, ale ten natychmiast odrobił stratę. W tie-breaku znów jednak lepszy okazał się Kovacevic, który od stanu 3-3 oddał Polakowi tylko punkt.
Wcześniej do drugiej rundy w Indian Wells awansował natomiast Kamil Majchrzak. Wygrał z Francuzem Giovannim Mpetshim Perricardem 6:3, 1:6, 7:5 i jego kolejnym rywalem będzie rozstawiony z numerem trzecim Serb Novak Djoković.